wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
13 reguł, które pomagają radzić sobie z emocjami na giełdzie

13 reguł, które pomagają radzić sobie z emocjami na giełdzie

Gazeta Giełdy i Inwestorów „Parkiet”, która jest głównym źródłem informacji dla profesjonalistów związanych z rynkiem kapitałowym przygotowała krótką listę porad, które ułatwiają podejmowanie decyzji inwestycyjnych i pozwalają ograniczyć negatywny wpływ emocji.

Okazuje się bowiem, że w warunkach ryzyka ludzki mózg zachowuje się bardzo specyficznie – lubi działać na skróty (tzw. myślenie heurystyczne) i zniekształca ocenę rzeczywistości. Te mechanizmy mają często silne, ewolucyjne korzenie, dlatego bardzo trudno uchronić się przed ich negatywnym wpływem. Można go jednak ograniczyć.

Przygotowaliśmy listę zasad, sporządzoną na podstawie kilku książek: „Twój mózg, twoje pieniądze" Jasona Zweiga, „Zawód: inwestor giełdowy" Alexandra Eldera, „Giełda i psychologia" Piotra Zielonki, „Psychologia ekonomiczna" Tomasza Zaleśkiewicza oraz „Czarodzieje rynku" Jacka Schwagera.

Nie jest to oczywiście lista kompletna, bo takowej nie da się stworzyć. Powinna być jednak pomocna, zwłaszcza dla początkujących inwestorów. Zachęcamy do pogłębiania wiedzy na temat każdej z przytoczonych tutaj reguł, gdyż w krótkim opisie nie da się niestety pokazać wszystkich niuansów i wyjaśnić kwestii szczegółowo.

1. Pozbądź się ?złudzenia kontroli

Na rynku niczego nie przewidzisz. Większość zmian kursowych, ich skala i moment wystąpienia, ma charakter czysto losowy. Dobre wyniki osiągane przez niektórych traderów/inwestorów to nie zasługa ich wyjątkowych zdolności do przewidywania, ale raczej efekt matematycznego szacowania szans, opracowania planu i jego konsekwentnej realizacji.

2. Nie szukaj ?św. Graala

Nie ma sensu tracić czasu na poszukiwanie strategii idealnej, która sprawdza się w 100 proc. przypadków. Takowa po prostu nie istnieje. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, prawdopodobnie nie jest do końca szczery. Wśród wielu niedoskonałych strategii są jednak takie, które przy odpowiednim stosowaniu pozwalają wygrywać w dłuższym terminie.

3. Licz na najlepsze, ale spodziewaj się najgorszego

Warto być zawsze przygotowanym na czarny scenariusz. Nasz wrodzony optymizm powinien motywować nas do inwestowania, ale pesymizm podpowiada, by przygotować plan na wypadek niepowodzenia. Swoistą polisą ubezpieczeniową inwestora powinny być zlecenia ograniczające stratę, czyli stop loss. Ich stosowanie może uchronić nas przed panicznymi decyzjami, które rzadko mają dobre skutki.

4. Bierz poprawkę ?na to, co mówią inni

Do wszelkich prognoz ekspertów należy podchodzić sceptycznie. Zwłaszcza jeśli nie są oni w stanie pokazać historycznych dowodów na swoją skuteczność. Nie podążajmy ślepo za autorytetami/liderami, dopóki nie poznamy liczb, które za nimi stoją.

5. Miej plan

Do inwestowania należy podchodzić jak do prowadzenia biznesu. Strategia powinna być starannie opisana, tzn. musi jasno precyzować kryteria kupna i sprzedaży, a także metody zarządzania pieniędzmi. Musi definiować ryzyka i wyjścia awaryjne. Jeśli to możliwe – powinna być przetestowana na danych historycznych w odpowiednim symulatorze.

6. Błąd rzecz ludzka

Nie bójmy się strat. Statystyki pokazują, że większość strategii ma skuteczność nie większą niż 50 proc. To oznacza, że w ponad połowie przypadków będziemy tracić. Jest to zjawisko naturalne i – co istotne – nie przekreśla naszych szans na osiąganie zysków.

7. Zarządzaj ?kapitałem

Niską skuteczność strategii można rekompensować odpowiednim zarządzaniem kapitałem. Uzależnienie wielkości kwoty angażowanej w pojedynczej transakcji od wartości całego konta i danej sytuacji rynkowej może znacząco poprawić wyniki inwestycyjne. W końcu najprostsza reguła mówi, by w pojedynczej transakcji nie ryzykować więcej niż 1–5 proc. środków.

8. Nie doszukuj się schematu tam, ?gdzie go nie ma

Najpopularniejsze metody analityczne – techniczna i fundamentalna – mogą tworzyć złudzenie determinizmu, czyli sugerować, że na rynku każdy skutek ma swoją przyczynę. Ta iluzja porządku bywa zgubna, dlatego nie można do wskazań obu metod podchodzić bezkrytycznie. Zamiast stawiać na ich podstawie prognozy, lepiej oceniać bieżącą sytuację i do niej dostosowywać parametry transakcji.

9. Nie myśl za długo nad kupnem

W budowaniu swojej pierwszej strategii większość inwestorów najwięcej czasu poświęca poszukiwaniom odpowiedniego sygnału kupna. Praktyka pokazuje jednak, że to nie ten element jest najistotniejszy. Ostateczny wynik transakcji nie zależy bowiem od tego, w którym miejscu weszliśmy na rynek, ale od tego, w którym go opuściliśmy.

10. Ignoruj ?informacyjny szum

Do skutecznego inwestowania nie jest potrzebne śledzenie wszystkich napływających na rynek informacji i komentarzy. Bardziej wartościowa jest wiedza dotycząca ogólnych procesów rynkowych i strategii inwestycyjnych. Zamiast namiętnie studiować wszystkie serwisy informacyjne, lepiej sięgnąć po książki dotyczące np. (nie)efektywności rynku, jego cykliczności, finansów behawioralnych, metod ilościowych itp.

11. Obserwuj ?swoje reakcje

Każdy z nas inaczej reaguje na sytuacje stresowe. Obserwowanie samego siebie i zapisywanie swoich reakcji może pomóc w uświadomieniu sobie swoich nawyków. Taka wiedza pozwala z kolei zidentyfikować błędne reakcje, modyfikować je lub całkowicie eliminować.

12. Kolekcjonuj ?statystyki

Warto archiwizować swoje rynkowe poczynania. Prowadzenie czegoś w rodzaju dziennika, w którym zapisujemy nasze transakcje i ich wyniki, jest niezbędne, by odpowiednio modyfikować swoje podejście do inwestowania, gdy zacznie ono przynosić gorsze wyniki. Badania psychologiczne dowodzą zresztą, że zapisywanie swoich poczynań bardzo pomaga w pozbyciu się złych nawyków.

13. Nie wierz w nieomylność rynku

Okazuje się, że rynek nie zawsze ma rację, przynajmniej w kontekście wartości aktywów. Najlepszym tego przykładem są bańki spekulacyjne, opisywane w tym miejscu przed tygodniem. W ich wyniku ceny windowane są do nieracjonalnych poziomów, a następnie spadają ze zdwojoną siłą. ?Choć takie historie lubią się co jakiś czas powtarzać, uczestnicy rynku za każdym razem wpadają w tę samą spiralę błędów. Zanim przystąpimy do zbiorowego „dmuchania bańki", warto przypomnieć sobie powiedzenie, że „tłum ma wiele głów, ale nie ma mózgu".

Czytaj także
Polecane galerie