257 proc. zysku z inwestycji? To możliwe, jeśli zainwestujesz w pasję

257 proc. zysku z inwestycji? To możliwe, jeśli zainwestujesz w pasję

Fot. sxc.hu

Inwestycje alternatywne cieszą się rosnącym zainteresowaniem. Ciekawą ich kategorią są tzw. inwestycje w pasję, czyli luksusowe samochody, jachty, samoloty, dzieła sztuki, biżuterię, wino, antyki, kluby sportowe, konie wyścigowe itp.

Brzmi osobliwie? Otóż lokowanie majątku w tego typu aktywa cieszy się coraz większym uznaniem wśród najzamożniejszych, a zyski, jakie z tego płyną mówią same za siebie. To się po prostu opłaca.

Jak wynika ze wskaźnika Coutts Index, opracowanego przez prywatny bank Coutts, od 2005 r. inwestycje w pasję zyskały aż 82 proc., podczas gdy globalny wskaźnik akcji zwykłych MSCI All Country Equity Index wzrósł o 53 proc.

W co zatem warto inwestować? Z wszystkich analizowanych przez Coutts alternatywnych inwestycji, najwięcej zyskały zabytkowe auta, bo aż 257 proc. Równie imponująco zyskiwały na wartości luksusowe zegarki, których wartość w analizowanym okresie wzrosła o 176 proc. Biżuteria przyniosła zwrot rzędu 146 proc.

W ciągu minionych siedmiu lat najgorzej poradziły sobie inwestycje w nieruchomości w prestiżowych lokalizacjach w dużych miastach, czy słynnych kurortach. Przez globalną recesję tego typu inwestycje nie tylko nie przyniosły inwestorom oczekiwanego zysku, ale wręcz straciły na wartości.

Jednak inwestowanie w pasje to nie tylko lokowanie wolnej gotówki z nadzieją na zyski. To przede wszystkim kupowanie pod wpływem emocji, a nagrodą jest coś więcej niż tylko zysk. Można nazywać to satysfakcją z faktu posiadania, czy po prostu szczęściem, bo jak inaczej określić zakup za 50 mln dol. niewygodnego, starego samochodu, z głośnym silnikiem i niedziałającymi oknami? Taki zakup zrozumie tylko i wyłącznie prawdziwy miłośnik motoryzacji.

Czytaj także
Polecane galerie