Brytyjski rząd chce odciąć wielkie koncerny IT. W tym Microsoft

Brytyjski rząd chce odciąć wielkie koncerny IT. W tym Microsoft

Fot. Cabinet Office, Microsoft

- Oprogramowanie, z którego korzysta rząd, wciąż dostarcza tylko kilka dużych koncernów, oligopol trzyma rynek w szachu - mówi Francis Maude, szef gabinetu brytyjskiego premiera.

Maude ogłosił, że rząd, jeszcze przed wyborami w 2015 r., wyda 100 mln funtów na IT w małych i średnich firmach. 

Wyznaczył też nowy próg: chce, by w ramach jednego kontraktu jedna firma nie mogła dostać więcej niż 100 mln funtów, chyba, że zajdą "wyjątkowe okoliczności". Innymi słowy, firmy dostarczające sprzęt i oprogramowanie nie będą mogły zarabiać na ich wdrożeniach.

Wróciła też kwestia Microsoft Office, popularnego pakietu aplikacji biurowych. Jak pisze Press Association, od 2010 r. brytyjski rząd wydał na nie ok. 331 mln dol. Szukając oszczędności, chce się przerzucić na programy open-source.

Czy tych obietnic rząd dotrzyma, to już inna kwestia. "Guardian" przypomina, że już w 2002 r. brytyjskie władze ogłosiły nową politykę dotyczącą wykorzystania programów open-source w administracji. Minęło kilka lat i w 2009 r. rząd znów musiał obiecywać, że przyspieszy przejście na tego typu oprogramowanie.

Aż w końcu w 2012 r. brytyjski rząd zmuszony był przyznać, że mimo wewnętrznych rekomendacji, rezygnacja z Microsoftu i rozwiązań innych koncernów na rzecz open-source idzie opornie.

Czytaj także
Polecane galerie