Czego boją się małe firmy? I czy będą zwalniać

Czego boją się małe firmy? I czy będą zwalniać

Fot. Victor1558 (Flickr)

Najczęściej patrzymy na gospodarkę w skali makro, patrząc na dane GUS, albo wyniki finansowe dużych koncernów. Ale można też spojrzeć na gospodarkę od "dołu" - na małe firmy. I to naprawdę te najmniejsze, zatrudniające od 1 do 9 osób.

Jeden z takich raportów sporządziła spółka Firmy.net wraz z Instytutem Badań i Analiz: porównywała spojrzenie polskich przedsiębiorców na ceny, konkurencyjność, pytała o ich obawy.

Pełny raport można pobrać tutaj, my wybraliśmy kilka wątków.

1. Przedsiębiorcy spodziewali się, że będzie gorzej

Z raportu wynika, że jeszcze rok temu przedsiębiorcy widzieli wszystko w czarnych barwach: swoje wyniki, poziom cen, popyt w kraju itp. I choć faktycznie na rynku zderzyli się z recesją, a niski popyt w kraju zmusił do obniżania cen (lub ich nie podnoszenia) to jednak - wynika z badań - sytuacja większości z nich się... polepszyła. 

Jak tłumaczą to analitycy? Otóż tym, że firmy prognozując kryzys, same się zmobilizowały do działania.

"Można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że przedsiębiorstwa przewidując w marcu 2013 r. pogorszenie sytuacji ogólnej firm, w II i III kwartale mobilizowały posiadany potencjał i aktywnie konkurowały na rynku. Mobilizacja ta świadczy o wzroście natężenia konkurencji, które natomiast stanowić może siłę napędową wyjścia polskiej gospodarki z recesji.

Mobilizacja to jedno, ale mimo wszystko w 2013 r. strategią przetrwania było obniżanie cen. I tu ciekawy cytat polskiego przedsiębiorcy, a dokładniej właścicielki "Klub Urody Ewa Kargetta".

Kryzys w gospodarce i trudności w pozyskaniu dotacji (np. na rozpoczęcie działalności) spowodowały wykruszenie się konkurencji, która w swojej nieznajomości zasad przedsiębiorczości, uważała, że jedynym sposobem na pozyskanie klienta jest zaniżanie cen. Takie działania bardzo psuły rynek. W momencie nadejścia kryzysu, za krytycznie niskimi cenami automatycznie szła zła jakość, a tę klienci po odpowiednim czasie jednak wyczuli. Dla firm dbających o jakość czas ten był co prawda trudnym, ale jednocześnie pozwolił zdefiniować rynek. 

2. Czego boją się małe firmy w tym roku? 

Najbardziej - rosnących kosztów działalności. A poza tym: spadku popytu i odpływu klientów, a także złej kondycji makro w polskiej gospodarce. Z raportu wynika, że część z nich będzie chciała odrobić straty z zeszłego roku, podwyższając ceny - co jednak nie dotyczy budownictwa i przemysłu, a bardziej handlu oraz usług. 

raport1.jpg

Firmy.net

3. Czy małe i średnie firmy korzystają z pieniędzy unijnych?

Otóż nie. Z raportu wynika, że ponad 82 proc. w ogóle nie skorzystało z żadnej formy dofinansowania z funduszy UE. Najbardziej aktywne były firmy zajmujące się rolnictwem, leśnictwem, łowiectwem i rybactwem - co czwarta firma z tego sektora ubiegała się o dotacje. 

W pierwszej kolejności dotacje szły na założenie i rozwój działalności gospodarczej.

Dlaczego firmy nie chciały pozyskiwać kapitału z UE? - Bo nie widzimy potrzeby - padała najczęstsza odpowiedź. Ale w następnej kolejności jako przyczyny podawano: "brak wiary w możliwość uzyskania wsparcia od instytucji dysponującej środkami" i "bardzo słaba informacja i dostępność do wiedzy o programach unijnych".

W programach na lata 2014-2020 r. lepiej chyba nie będzie. Z badania Firmy.net wynika, że prawie 70 proc. przedsiębiorców jeszcze nie wie, czy będzie ubiegać się o pieniądze z UE. A z tych, co wiedzą, więcej firm zapowiada brak działań.

raport2.jpg

Firmy.net

4. To fiskus i media pogorszyły koniunkturę

Na koniec wybraliśmy jeszcze jeden cytat polskiego przedsiębiorcy. Tym razem to słowa Wojciecha Goślińskiego, właściciela firmy remontowej.

Na pogarszającą się koniunkturę w 2013 r. wpływ miały m.in.: zaostrzenie i niejasność przepisów podatkowych, fiskalizacja oraz budowanie przez „niezależne” media i różne środowiska obrazu Polski pogrążonej w kryzysie.

Miało to wpływ na nastroje społeczne, w konsekwencji objawiające się obawą w inwestowanie, powściągliwym konsumowaniem i ograniczonym rozwijaniem się. Podmioty gospodarcze, aby utrzymać poziom zamówień z lat poprzednich, musiały wykazać się wzmożoną inicjatywą oraz inwestowaniem większych środków finansowych w rozwój czy reklamę.

Czytaj także
Polecane galerie