"Kawę" - 7 euro. "Dzień dobry, poproszę kawę" - 1,40 euro

"Kawę" - 7 euro. "Dzień dobry, poproszę kawę" - 1,40 euro

Jedna z francuskich kawiarni wprowadziła cennik zróżnicowany ze względu na... kulturę osobistą klientów. Taka sama kawa może koszować od 1,4 do 7 euro, a jedynym kryterium jest sposób jej zamówienia.

Jak informuje Mail Online, meneżer nicejskiej kawiarni Petite Syrah postanowił wprowadzić taki niecodzienny cennik poirytowany niegrzecznym zachowaniem wielu klientów.

Zgodnie z zamieszczoną w kawiarni informacją, gdy klient powie "kawę" zapłaci 7 euro, gdy dorzuci "poproszę" cena spadnie do 3,40 euro, a jeśli jeszcze pozdrowi baristę, cena skurczy się do 1,40 euro.

Początkowo był to żart w odpowiedzi na to, że wielu zestresowanych klientów w porze lunchu bywało niegrzecznych podczas zamawiania kawy w pośpiechu. Wiem, że ludzie mówią, że obsługa we Francji potrafi być niegrzeczna, ale czasem niegrzeczni są także klienci – przekonuje Fabrice Pepino.

Menedżer Petite Syrah twierdzi, że nowy cennik odniósł sukces. Wprawdzie nie zdarzyło mu się jeszcze "ukarać" żadnego klienta, ale zauważył dużą poprawę ich kultury osobistej.

Mam głównie stałych klientów, którzy zauważają humorystyczny podtekst i często zamawiają kawę z wręcz przesadną grzecznością – zdradza Pepino.

Czytaj także
Polecane galerie