Krauze chce 400 mln zł od Warszawy! "Zintensyfikuje działania"

Krauze chce 400 mln zł od Warszawy! "Zintensyfikuje działania"

Fot. Adam Warżawa (PAP)

Ostatnie doniesienia sugerują spektakularny upadek Ryszarda Krauzego jednego z najbogatszych Polaków, którego majątek jeszcze w 2008 roku wyceniany był na 4,5 mld złotych. Czy słusznie? Tego nie wiemy. Biznesmen spektakularnie wyprzedał co się da, używając slangu "skeszował się" - jedni mówią że musiał, inni że to fortel w grze z nękającymi go bankami. Pewne jest jedno - Ryszard Krauze wciąż ma asy w rękawie. Najmocniejszy z nich to spodziewane odszkodowanie od stołecznego miasta.

Ryszard Krauze chce odszkodowania od Warszawy!

Kontrolowany przez Krauzego Polnord walczy z władzami Warszawy o odszkodowania za tereny w Miasteczku Wilanów, które zostały wydzielone pod drogi, budynki użyteczności publicznej oraz za przejętą infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Wcześniej w identycznej sprawie, ale dotyczącej innej działki w Wilanowie po uzyskaniu korzystnego wyroku Polnord sprzedał dług stolicy za 101 mln złotych. Zatem okazuje się deweloperka spod marki Ryszard Krauze to wciąż nie tylko zyskowny biznes (w ubiegłym roku Polnord sprzedał ponad tysiąc mieszkań, a w pierwszych trzech kwartałach 2013 r. grupa miała 2,9 mln zł zysku netto) ale biznes z perspektywami...

Co ciekawe kwota spodziewanego odszkodowania od Warszawy dla Polnordu wciąż rośnie. Jak donosi "Puls Biznesu" obecnie można już mówić o 400 mln zł razem z odsetkami.

Miasto uważa, że żądanie przez Polnord odszkodowania jest nieuzasadnione i gra na zwłokę. Tak wysokie roszczenia to jednak dla warszawskiego samorządu palący kłopot, odsetki są coraz wyższe im dłużej w sprawie trwa pat.

Czy Krauze dostanie pieniądze od Hanny Gronkiewicz-Waltz? Na giełdzie wielu w to wierzy...

- W mojej wycenie Polnordu uwzględniam 150 mln zł wpływów z roszczeń. Duże dyskonto wynika z tego, że nie wiadomo, kiedy uda się je wyegzekwować - mówi cytowany przez "PB" Maciej Wiewiórski z DM IDM.

Sam Polnord obiecuje zaś, że zintensyfikuje działania związane z odzyskaniem należności od Warszawy.

- Brak takich kroków może być interpretowany jako działanie na szkodę spółki - mówi Tomasz Sznajder, wiceprezes Polnordu, także cytowany przez tę samą gazetę.

Czytaj także
Polecane galerie