Ryanair znów zaskakuje: napisz do prezesa

Ryanair znów zaskakuje: napisz do prezesa

Znany z ciętego na konkurencję języka Michael O'Leary ma... czytać skargi i opinie od pasażerów. Największa tania linia lotnicza w Europie dziś poinformowała, że uruchamia w internecie formularz pod hasłem: "Powiedz Michaelowi!".

Wedle komunikatu, pasażerowie będą mogli wysłać swoje uwagi bezpośrednio (tak zapewnia spółka) do szefa Ryanaira.

- Żadna inna linia lotnicza nie może się równać z naszymi niskimi cenami, lądowaniem na czas, najmniejszą liczbą odwołanych lotów, najmniejszą liczbą zagubionego bagażu, oraz z naszą nową flotą składającą sie z ponad 300 samolotów. Chcemy jednak ulepszać, wiodącą w branży, obsługę pasażera i dlatego czekam na opinie naszych pasażerów za pośrednictwem naszego nowego formularza internetowego, który jest dostępny na Ryanair.com - to oficjalna wypowiedź jednego z najbardziej barwnych i krzykliwych prezesów, nie tylko w branży lotniczej.

Ciekawe, czy Ryanair nie zainspirował się historią innego giganta - Amazona. Jak opisywał magazyn "Bloomberg BusinessWeek", założyciel i prezes koncernu Jeff Bezos nie kryje się ze swoim adresem mailowym (jeff@amazon.com). A gdy klient poskarży mu się na coś związanego z działaniem Amazonu, Bezos przesyła skargę dalej, dopisując w e-mailu tylko jeden znak "?".

W spółce taki mail od prezesa to jak tykająca bomba - pracownika ma kilka godzin, by odpowiedzieć na problem klienta, a zanim odpowiedź dotrze do Bezosa, musi to przejrzeć sztab ludzi.

Tomasz Grynkiewicz, tomasz.grynkiewicz@biztok.pl

Czytaj także
Polecane galerie