Rząd chce ściągnąć do Polski 90 mld zł należących do polskich firm

Rząd chce ściągnąć do Polski 90 mld zł należących do polskich firm

Fot. mf.gov.pl

Polscy przedsiębiorcy coraz chętniej rejestrują spółki zagranicą, gdzie mają ulokowane już ok. 90 mld złotych. Ministerstwo Finansów chce ściągnąć te pieniądze do Polski i w typowy dla siebie sposób chce to osiągnąć przez karanie przedsiębiorców.

Jak zauważa Puls Biznesu, wystarczyłoby jednak złagodzenie określonych przepisów podatkowych, które należą do najbardziej drakońskich w Europie. To właśnie karanie bezdusznym opodatkowaniem inwestujących w polskie spółki przedsiębiorców jest przyczyną ich emigracji podatkowej.

Cytowani przez dziennik Polacy inwestujący zagranicą deklarują, że rejestrują spółki w takich krajach jak Cypr, Luksemburg, Holandia, czy Szwajcaria nie dlatego, że chcą ukrywać majątek – jak głosi obiegowa opinia – lecz dlatego, że polskie przepisy są wyjątkowo niekorzystne.

Bojkot LPP za to, że robi to samo co Google czy Polsat. Czy to ma sens?

Chodzi o tzw. spółki holdingowe, czyli firmy, które inwestują w inne spółki niespekulacyjnie, czyli długofalowo i z braniem przynajmniej częściowej odpowiedzialności na ich decyzje. Prawie w całej Unii Europejskiej tacy inwestorzy są zwolnieni z opodatkowania dopóki nie podejmą decyzji o wypłacie zysków.

Ale nie w Polsce. Przepisy podatkowe w ogóle nie przewidują istnienia takiego podmiotu jak spółka holdingowa i każda spółka sprzedająca akcje innej spółki musi zapłacić 19-procentowy podatek CIT, co powoduje, że gdy przedsiębiorca chce wypłacić zysk, jest opodatkowany podwójnie.

"Tylko uproszczenie podatków zatrzyma w Polsce takie firmy jak LPP"

Jak zauważa Puls Biznesu, podobne przepisy w UE funkcjonują tylko w Chorwacji i Rumunii, a w Bułgarii w taki sposób traktowane są jedynie spółki giełdowe.

Czytaj także
Polecane galerie