Smutna statystyka... Koniec kryzysu przynosi więcej rozwodów

Smutna statystyka... Koniec kryzysu przynosi więcej rozwodów

Fot. fot: Funny NEW Stuff/Flickr, licencja CC BY 2.0

"Ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci…" - to dobrze znane słowa przysięgi małżeńskiej. Jednak w rzeczywistości związki często nie wytrzymują próby czasu i gdy kończy się to "na dobre" i przeważa "na złe" wiele par decyduje się na rozwód.

Jednak, co ciekawe, nie tylko koniec uczucia wpływa na podjęcie tej trudnej decyzji, ale także… ekonomia.

Tak, nie przesłyszeliście się. Jak wynika z badań, cytowanych przez "Los Angeles Times", gdy gospodarka znajduje się recesji, a kryzys dotyka gospodarstwa domowe, wówczas maleje liczba rozwodów.

Na potwierdzenie tej tezy, dziennik przytacza konkretne wyliczenia. W kryzysowych latach 2009-2011 w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono o ok. 150 tys. mniej rozwodów. Ogólnie liczba rozwodów wśród zamężnych kobiet spadła z 2,09 proc. do 1,95 proc. w latach 2008 - 2009.

Obecnie, gdy gospodarka wraca powoli do formy, liczba rozstań małżonków sankcjonowana w sądach, wzrasta. W 2010 i 2011 r. liczba rozwodów wśród zamężnych kobiet, po kryzysowym spadku, znów podniosła się do 1,98 proc.

Czy oznacza to, że w trudnych czasach ludzie zbliżają się do siebie? Otóż nie. Po prostu małżeństwa najczęściej odkładają decyzję o rozstaniu z prostego powodu. W czasach kryzysu łatwiej związać koniec z końcem we dwoje niż w pojedynkę. Co więcej, wiele par po prostu nie stać na rozwód, gdy gospodarka jest tarapatach. Nic dziwnego, serwisie BizTok.pl pisaliśmy, ile tak naprawdę kosztuje zakończenie małżeństwa i nie jest to tania sprawa.

Rozwód? Ile naprawdę kosztuje i czy to się opłaca
Czytaj także
Polecane galerie