Gdy tylko ruszają przygotowania do piłkarskich mistrzostw, gdy selekcjonerzy dopiero analizują, kogo powołać do składów poszczególnych reprezentacji, ta firma już pracuje na pełnych obrotach. Maszyny drukarskie produkują miliony arkuszy kart i naklejek, które trafią do kolekcjonerów na świecie, stając się przedmiotem pożądania, wymiany i handlu.

Wszystko zaczęło się czterdzieści lat temu w Modenie od prostego pomysłu dwóch braci. Dziś Panini to światowy lider na rynku kolekcjonerskich gadżetów, czwarty największy wydawca dla dzieci w Europie, o obrotach przekraczających 750 milionów euro. 

Produkcja sięga 8 milionów naklejek dziennie. W tym roku, koszt skompletowania całego album naklejek UEFA EURO 2016 Panini, może sięgnąć nawet 2,4 tys. zł! Sporo, jak na zabawę ze zbieraniem naklejek, a mimo to od lat na całym świecie miliony kolekcjonerów i fanów piłki ogarnia szaleństwo, na którym zarabia ta firma.

Zobaczcie, jak zbija się miliony na naklejkach.

Czytaj także
Polecane galerie