Białorusini "Na Biedronkę"! Zaskakująca akcja

Białorusini "Na Biedronkę"! Zaskakująca akcja

Skandal w Brześciu po tym, jak ruszyła kampania informacyjna na rzecz wsparcia dla małego ruchu granicznego. W mieście pojawiły się plakaty z hasłem "Na Biedronkę!", wyjaśniające, o ile łatwiej mieszkańcom pogranicza byłoby odwiedzać sąsiednią Polskę, gdyby zasady małego ruchu granicznego zaczęły obowiązywać.

Polska ratyfikowała odpowiednią umowę z Białorusią jeszcze w 2010 roku, ale od tego czasu białoruskie władze nie uczyniły nic, aby porozumienie to realizować. Umowa umożliwia mieszkańcom nadgranicznych miejscowości wjazd bez wizy na odległość 30 km w głąb sąsiedniego kraju. Niestety umowa pozostaje wciąż tylko na papierze.

Jak donosi Belsat.tv, charakterystyczne hasło „Na Biedronkę!" stało się przyczyną lokalnego skandalu. Wymyśliła je grupa mieszkańców Brześcia w odpowiedzi na rosyjską propagandę i niebezpodstawnie uważa za swoją własność intelektualną. Propagatorzy małego ruchu granicznego musieli więc przeprosić za jego wykorzystanie bez zgody autorów.

Teraz chcą, aby hasło pokojowej ekspansji zostało wzbogacone jeszcze jednym zawołaniem i wydrukowali tematyczne naklejki. Miałyby one wzywać „Na Biedronkę!" i „Na Białystok!".

Europa robi zakupy w Polsce

Cała Unia Europejska już wie, że jeśli na zakupy, to do Polski. Eurostat sprawdził i porównał ceny detaliczne w całej wspólnocie. Wnioski? Jeśli kupować żywność, to tylko u nas - jesteśmy najtańsi. Szerokim łukiem należy omijać Danię. Po telewizor i laptopa też warto przyjechać nad Wisłę, a przy okazji się ubrać i odjechać samochodem. Na takie dobra wyda się w Polsce najmniej.

Jak wynika z danych GUS, tylko w I kwartale granicę Polski nierezydenci przekroczyli blisko 35 mln razy i wydali 8,4 mld zł. To o 7,5 proc. więcej w porównaniu z ub.r. i o ponad 10 proc. niż pod koniec 2014 r. Średnio podczas jednej wizyty zostawiali 494 zł.

Biedronkizacja Warszawy:

 

Polska, biedronka, białoruś, zakupy
Czytaj także
Polecane galerie