Biznesmeni na celowniku kelnerów. Miliarderzy, milionerzy i politycy na taśmach

Biznesmeni na celowniku kelnerów. Miliarderzy, milionerzy i politycy na taśmach

Kelnerzy z restauracja Sowa & Przyjaciele nagrali nie tylko polityków. Jak wynika z aktu oskarżenia, do którego dotarli dziennikarze TVN24, pracownicy restauracji nagrali Jana Kulczyka przynajmniej 16 razy, a na taśmach można znaleźć również zapis prywatnych spotkań najbogatszych Polaków.

Kogo śledczy rozpoznali na taśmach? Zygmunta Solorza-Żaka (właściciel Polsatu), Leszka Czarneckiego (właściciel Getin Noble Bank), Michała Sołowowa (inwestor giełdowy) oraz Janusza Wojciechowskiego (twórca JW Constructions).

Jak wynika z treści zarzutów wobec Marka Falenty oraz kelnerów, motywem nagrywania polityków i biznesmenów był tylko interes ekonomiczny. Zdaniem śledczych nagrywający liczyli, że pozyskane informacje będą mogli wykorzystać na przykład na giełdzie.

Akt oskarżenia jest uzupełnieniem i potwierdzeniem części zeznań kelnerów, które opublikował biznesmen Zbigniew Stonoga w internecie. Dzięki nim wiemy, że kelnerzy - którzy odpowiadali za rejestrowanie spotkań - nie spodziewali się, że nagrania zostaną upublicznione.

W swoich zeznaniach opisują, jakie rozmowy udało im się nagrać. Z zeznań jednego z kelnerów wynika, że wyjątkowo często nagrywanym biznesmenem był najbogatszy Polak, Jan Kulczyk. Prowadził on z politykami rozmowy w sprawie poparcia dla swoich działań biznesowych.

Na liście nagranych najbogatsi Polacy

Jan Kulczyk nie był jedynym z grona najbogatszych Polaków, którzy dali się podsłuchać kelnerom. W aktach znajdziemy informację o nagraniu spotkania Leszka Czarneckiego z zarządem grupy Getin Noble. "Dotyczyło planów rozwojowych i inwestycyjnych banku, wykorzystania rozwiązań finansowych, a jednocześnie obnażało powiązanie banku z osobami ściganymi listami gończymi międzynarodowymi tj. m.in. Kaddafim, jednym z Rothschildów z Wielkiej Brytanii. Nagrałem jego przebieg" - przyznał się jeden z kelnerów w prokuraturze.

Akt oskarżenia potwierdza, że Jan Kulczyk i Leszek Czarnecki zostali nagrani, ale to nieżyjący już Kulczyk był główną ofiarą nagrywających. Jak wynika z oskarżenia - na taśmy trafił 16 razy. Nie wiadomo jednak, co znajduje się na nagraniach, gdyż żadne zapisy z tych spotkań nie dostały się do mediów.

Jak wynika z analizy dokumentów prokuratury, do których dotarli dziennikarze stacji, Zygmunt Solorz-Żak też padł ofiarą nagrań. Właściciel Polsatu dwa lata temu spotkał się w restauracji Sowa & Przyjaciele z Andrzejem Klesykiem, prezesem PZU oraz ówczesnym prezesem PZU Inwestycje Ryszardem Trepczyńskim i lobbystą Piotrem Wawrzynowiczem. Jak wynika z informacji dziennikarzy, prokuratura wezwie Zygmunta Solorza-Żaka, by złożył zeznania i potwierdził, że nagrywanie miało miejsce bez jego zgody i wiedzy.

Następny z listy najbogatszych Polaków, którzy zostali nagrani jest Michał Sołowow, inwestor giełdowy oraz kierowca rajdowy. Sołowow spotkał się - zgodnie z zapisami w akcie oskarżenia - z Andrzejem Biernatem, byłym już ministrem sportu. Sołowow również powinien spodziewać się zaproszenia do sądu na rozprawę w roli świadka.

Mniejszy biznes też padł ofiarą nagrań

W restauracji Sowa & Przyjaciele oraz Amber Room kelnerzy nagrywali nie tylko najbogatszych Polaków, ale również przedstawicieli spółek giełdowych i spółek z udziałem skarbu państwa. Jak wynika z informacji TVN24 nagrany został między innymi Jakub Karnowski (prezes PKP SA), Zbigniew Jagiełło (prezes PKO BP) oraz Jakub Papierski (wiceprezes PKO BP).

Łącznie na taśmach kelnerzy mieli nagrać ośmiu miliarderów i milionerów oraz prawie 60 kolejnych przedstawicieli świata biznesu. Polityków na taśmach jest w zasadzie najmniej - jak wynika z obliczeń TVN24 na taśmach jest ich 20. Wśród nagranych są politycy Platformy Obywatelskiej - Radosław Sikorski, Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat oraz były premier Kazimierz Marcinkiewicz.

Czytaj także
Polecane galerie