"Diamenty są g... warte”. Po prostu są sprzedawane przez mistrzów marketingu

"Diamenty są g... warte”. Po prostu są sprzedawane przez mistrzów marketingu

W Ameryce mężczyźni rytualnie wkraczają w dorosłość ? wydając większość swoich oszczędności na kawałek błyszczącego kamienia ? pisze Rohin Dhar na swoim blogu, na priceonomics.com. Zamiast zainwestować pieniądze w aktywa, by je dobrze ulokować na przyszłość, Amerykanie wolą wydać kasę na diamentowy pierścionek.

Czy to rozsądne? Nie bardzo. Bo kiedy tylko decydują się wyjść od jubilera z diamentem, ich cudeńko traci na swojej wartości 50 proc. ? pisze Dhar.

Jak to możliwe, że zdrowi na umyśle faceci są tak głupi?

Wszystko przez rok 1938 i De Beers ? firmę rodzinną wydobywającą diamenty. Skutecznie przeprowadzona przez nią kampania marketingowa sprawiła, że zaręczyny bez pierścionka z diamentem nie były zaręczynami, a same diamenty nie byłyby diamentami ? gdyby ich ceny nie były wysokie. Oczywiście kontrola nad kreacją odczuć rynkowych nie jest trudna, kiedy posiada się większość kopalni diamentów na świecie, a od pozostałych po prostu odkupuje się całe złoża ? pisze z przekąsem bloger. I wskazuje, że De Beers są twórcami najbardziej efektywnego monopolu XX wieku na świecie.

To przez De Beers kobiety zaczęły kochać diamenty, a mężczyźni wydawać na nie ogromne sumy, żeby nie powiedzieć zawyżone ? bo diamenty wcale nie są aż tak rzadkie, żeby musiały aż tyle kosztować. A wszystko bo wpojono im, że diament to prezent miłości. Im większy, tym lepsza ekspresja uczuć. Ta diamentowa propaganda miłości szybko się rozprzestrzeniła, a kobiety zaczęły postrzegać diamenty jako nieodłączną część romantycznej znajomości.

Ogólnie więc cała sztuczka z diamentami polega na tym, że udało się wykształcić w ludziach ogromną chęć ich posiadania.

Absurd doszedł do tego stopnia, że pojawiło się ? zupełnie znikąd ? przekonanie, że mężczyzna powinien wydać na pierścionek z diamentem miesięczną pensję. Kiedy mężczyźni faktycznie zaczęli tyle płacić ? dostawcy wykształcili w nich przekonanie, że jedna wypłata... to za mało.

W efekcie, dziś ok. 80 proc. kobiet w Ameryce otrzymuje na zaręczyny ? co za niespodzianka ? pierścionek z diamentem!

Do tego istnieje błędne ? ale nie do końca ? przekonanie, że biżuteria i metale szlachetne to aktywa. Faktycznie złoto i srebro są towarami, które można kupić na rynkach finansowych i nimi operować, ale nie diamenty. Dlaczego? Bo nie są towarem wymiennym.

Jubilerzy nie chcą odkupywać diamentów z jednego powodu ? ponieważ ich cena stałaby się śmiesznie niska. Większość jubilerów nie chce sprzedawać swoim klientom diamentów taniej, bo w ten sposób mogą zniszczyć powszechny pogląd o ich ogromnej wartości. A ten budowany był wiekami.

Do rzeczoznawcy z Empire Diamonds trafiają tysiące diamentów każdego miesiąca, ale rzadko trafiają się kamienie o nadzwyczajnej jakości. Prawie wszystkie są wadliwe. Nie szkodzi... I tak większość z nich jest kupiona, a kobiety, które je noszą bardziej skupiają się na wielkości diamentu, a nie jego rzeczywistej wartości.

Co proponuje Rohin Dhar? Powiedzmy sobie w końcu szczerze, że diamenty nie są warte swojej cenny, to kawałek błyszczącego węgla, którym społeczeństwo jest mamione od wieków ? pora skończyć z tym nonsensem.

Kochamy diamenty z jednego powodu: bo firma, która na nich zarabia, powiedziała nam, że powinniśmy. Po prostu wcisnęli całemu światu błyszczący kit

Czytaj także
Polecane galerie