wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Grecki minister: albo nam pomożecie, albo zalejemy Europę imigrantami i dżihadystami

Grecki minister: albo nam pomożecie, albo zalejemy Europę imigrantami i dżihadystami

Fot. Konstantinos Koukopoulos/Flickr, lic. CC BY 2.0

– Jeśli Europa nas zostawi w kryzysie, zalejemy ją milionami imigrantów, wśród których z pewnością znajdą się dżihadyści Państwa Islamskiego – zagroził minister obrony Grecji Panos Kammenos. To otwarty szantaż nowych władz tego kraju skierowany do eurogrupy, a zwłaszcza Niemiec. Jaka będzie reakcja?

Rządząca Grecją od początku roku skrajnie lewicowa Syriza domaga się miliardów euro pomocy od Brukseli oraz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, ale robi wszystko, by wymusić rezygnację z programu oszczędnościowego.

Jeśli uderzą w nas, uderzymy w nich. Damy pochodzącym ze wszystkich stron imigrantom dokumenty pozwalające im podróżować w strefie Schengen, więc ta ludzka fala będzie mogła trafić wprost do Berlina – powiedział Kammenos, cytowany przez "The Daily Telegraph".

Brak porozumienia rządu Aleksisa Ciprasa z trojką w sprawie wartej 172 mld euro pomocy finansowej może  oznaczać bankructwo Grecji jeszcze w marcu, co byłoby praktycznie równoznaczne z wyrzuceniem jej ze strefy euro.

Grecja wraz z Włochami należy do tych europejskich krajów, które są najbardziej obciążone problemem nielegalnej imigracji, tworząc bufor chroniący Unię Europejską przed zalewem niechcianych przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki. W przypadku Grecji problemem jest nie tylko bardzo rozbudowana linia brzegowa, ale także graniczenie z Turcją.

W greckich obozach dla nielegalnych imigrantów znajduje się obecnie ok. 10 tys. osób. Grecki minister zagroził, że jeśli żądania jego rządu nie zostaną spełnione, każda z tych osób dostanie papiery umożliwiające swobodne podróżowanie po całej Unii Europejskiej. Panos Kammenos nie ukrywa, że za czuły punkt UE uważa strefę Schengen, która obejmuje 26 krajów, które zniosły kontrole na granicach.

Podobne ostrzeżenia już w zeszłym tygodniu sformułował szef greckiego MSZ Nikos Kotzias. Mówił, że jeśli Grecja zostanie wypchnięta ze strefy euro, czeka ją zalew dziesiątków milionów nielegalnych imigrantów i tysięcy dżihadystów.

Na 11 marca zaplanowano rozmowy międzynarodowych kredytodawców z Grecją na temat reform, jakie są wymagane od rządu w Atenach. Wprawdzie program pomocowy został przedłużony do czerwca (pierwotnie kończył się już w lutym), ale wypłata kolejnej transzy jest uzależniona od zgody Aten na poważny program reform.

Syriza, która szła po władzę w Grecji pod buńczucznymi hasłami odrzucenia "dyktatu" Brukseli, Berlina i MFW, znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Zgoda na warunki pomocy oznacza dla greckich populistów zdradę najważniejszych obietnic wyborczych i groźbę poważnego buntu społecznego. Odrzucenie finansowej kroplówki jest jednak równoznaczne z błyskawicznym bankructwem Grecji.

Panos Kammenos.jpg

dupontaignan/Flickr, lic. CC BY-SA 2.0

Na zdjęciu: minister obrony Grecji Panos Kammenos

Tylko u nas! Bezpieczny program PIT. Pobierz za DARMO >>
Czytaj także
Polecane galerie