Handlowy gigant przekonał się do internetu. Biedronka wchodzi w e-commerce

Handlowy gigant przekonał się do internetu. Biedronka wchodzi w e-commerce

Fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Biedronka przymierza się do sklepu internetowego. Jak dowiedział się Biztok.pl, w ostatnich tygodniach zatrudniono osobę, która ma przejąć zarządzanie witrynami sklepu, a także przygotować sieć do wejścia na rynek e-commerce.

Według naszych informacji w maju i czerwcu jedna z polskich firm headhunterskich szukała menadżera, którzy byłby w stanie przygotować Biedronkę do wejścia na nowy rynek. Poszukiwania zakończyły się sukcesem. Informację tę Biztok.pl potwierdził w dwóch niezależnych źródłach.

Zatrudnienie firmy headhunterskiej do znalezienia menadżera ds. e-handlu to pewne novum dla Jeronimo Martins, właściciela Biedronki. Większość jej dyrektorów pochodzi bowiem z wewnętrznych awansów. Nawet szef marketingu sieci był wcześniej kupcem odpowiedzialnym za takie kategorie, jak piwo czy napoje bezalkoholowe.

W przypadku sklepu internetowego uznano jednak, że trzeba poszukać kogoś z zewnątrz. Jeronimo Martins nie chce ujawnić, na kogo zdecydowało się postawić. Jak dotąd, biuro prasowe firmy nie odpowiedziało na nasze pytania.

O planach wejścia na rynek internetowy Biedronki mówi się od niecałego roku. W wywiadzie udzielonym WP.PL, ówczesny szef sieci Tomasz Suchański twierdził, że jego firma obserwuje rynek.

- Widząc rozwój internetu, ale i jego ograniczenia, pozostajemy na etapie obserwacji, przygotowania narzędzi i wiedzy, które pozwolą takie projekty szybko wdrażać w przyszłości. Na razie żadnych testów nie prowadzimy – mówił były już dyrektor generalny największego polskiego detalisty.

Dziś sklepy internetowe prowadzą głównie delikatesy (Alma24, Piotr i Paweł) oraz hipermarkety (E. Leclerc, Auchan, Tesco). Na rynku działają też gracze niepowiązani z żadną ze stacjonarnych sieci handlowych, tacy jak bdsklep.pl.

- Szacuje się, że obecna wartość zakupów spożywczych przez internet to nieco ponad 0,5 mld zł. Ten segment e-handlu rośnie bardzo dynamicznie w granicach 25 proc. rocznie. W 2018 roku powinien przekroczyć już miliard złotych - mówi nam Mariusz Nowak, szef sprzedaży internetowej Tesco.

Nie ma twardych danych pokazujących, kto jest największym graczem. Tesco twierdzi, że liderem jest jego e-sklep. Brytyjczycy mają już 23 placówki obsługujące sprzedaż przez internet i dostarczają w ten sposób żywności w 210 miastach. Sieć chwali się, że w obsługującej Warszawę placówce przy ul. Połczyńskiej już co trzecia zaksięgowana złotówka przychodzi od e-klienta.

Jak powiedział Biztok.pl Mariusz Nowak z Tesco, także do niego docierały sygnały, że Biedronka coś szykuje. Sieć dyskontów będzie musiała jednak szukać innego rozwiązania niż gracze już obecni na rynku. Raczej nie będzie dostarczać produktów przesyłkami kurierskimi.

Na dodatek Biedronki są tak niewielkie, że trudno tam wygospodarować miejsce na punkt, w którym klient mógłby odbierać zamówione zakupy. Ostatnio stawianiem paczkomatów na zakupy spożywcze chwalił się InPost. Może to rozwiązanie jest zarezerwowane  dla największego polskiego detalisty?

Na razie od sklepu internetowego odżegnuje się rywal Biedronki - niemiecki Lidl. Sieć twierdzi, że polski rynek nie jest jeszcze gotowy na e-dyskont. Sklep internetowy Lidla działa natomiast w Niemczech. Sprzedaje jednak głównie artykuły przemysłowe, a nie żywność.

Inną drogą poszła Czerwona Torebka, sieć finansowana z pieniędzy biznesmena Mariusza Świtalskiego, który  zakładał i rozkręcał w Polsce takie sklepy, jak Biedronka czy Żabka. W zeszłym roku spółka przejęła Merlin.pl, jeden z najstarszych e-sklepów w Polsce. I choć marka była kojarzona przede wszystkim z książkami, ma oferować również żywność. 

- Planujemy wejście w sprzedaż internetową artykułów spożywczych za pośrednictwem sklepu Merlin.pl. Klient będzie mógł w Merlinie zamówić chleb czy bułki i paczkę odebrać po drodze z pracy do domu w najbliższej Małpce - wyjaśniał Przemysław Schmidt, członek rady nadzorczej Czerwonej Torebki. 

AKTUALIZACJA

Już po opublikowaniu artykułu, na nasze pytania odpowiedziała Biedronka. Sklep twierdzi, że na razie tylko przygląda się rynkowi.

- Biorąc pod uwagę możliwości i ograniczenia, jakie niesie ze sobą rozwój internetu, pozostajemy obecnie na etapie obserwacji, przygotowania narzędzi i wiedzy, które pozwolą takie projekty szybko wdrażać w przyszłości. Podkreślamy jednak, że nie przeprowadzamy w tej chwili żadnych testów sklepu internetowego - brzmi stanowisko dyskontu.

[VIDEO]http://biztok.wrzuta.pl/film/7JY44ny6BHd/merlin.pl_bedzie_sprzedawal_zywnosc{autoplay}[/VIDEO]

Czytaj także
Polecane galerie