Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kulczyk wszedł do Ciechu i od razu zwalnia ludzi

Kulczyk wszedł do Ciechu i od razu zwalnia ludzi

Fot. freeimages.com

Przewidywania pracowników się sprawdzają. Po wejściu nowego inwestora, spółki KI Jana Kulczyka, zarząd przygotowuje nową strategię. Choć ma ona powstać w ciągu trzech miesięcy, już teraz podjęto decyzję o restrukturyzacji.

- Oczywiście pod skrzydłami Skarbu Państwa poziom osiąganych zysków również był istotny, ale środki do osiągnięcia tego celu były inne, bo liczyło się również utrzymywanie miejsc pracy za wszelką cenę. Teraz możemy zrobić to inaczej, a więc najpierw poprawić efektywność fabryk, aby mogły się rozwijać, sprostać konkurencji i dopiero w przyszłości zatrudniać coraz więcej osób – mówi Dariusz Krawczyk, prezes Ciechu, którego cytuje "Parkiet"

Co to oznacza? Pracę straci przede wszystkim część zespołu w fabrykach sody w Inowrocławiu. Pierwsze zwolnienia rozpoczną się już w czerwcu. Skala redukcji nie jest jeszcze znana.

Jak podaje "Parkiet" jeszcze dwa lata temu Ciech zatrudniał w Polsce, Niemczech i Rumunii 5,5 tys. osób. Na koniec 2013 r. liczba pracowników spadła do niespełna 3,9 tys. Około 70 proc. załogi pracuje w Polsce.

Kulczyk uparcie wraca do prywatyzacji. Mimo wszystko chce przejąć Ciech

Nowy kapitał pozyskany od Kulczyk Investments, a także zwiększenie efektywności poprzez zwolnienia, pozwoli firmie przyspieszyć ekspansję zagraniczną. Grupa Ciech zwiększy też moce produkcyjne fabryki w Rumunii. To daje szansę spółce na przetrwanie i oddala wizję bankructwa.

Koszty restrukturyzacji odbiją się niekorzystnie na wynikach spółki w drugim półroczu. Jednak już od przyszłego roku, firma ma notować znacznie lepszą rentowność.

Czytaj także
Polecane galerie