LOT już wkrótce może trafić w prywatne ręce albo na giełdę

LOT już wkrótce może trafić w prywatne ręce albo na giełdę

Fot. Aero Icarus/Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)

LOT jest dzisiaj atrakcyjniejszą spółką dla inwestorów niż jeszcze rok temu - ocenił wiceminister skarbu Rafał Baniak. Dodał, że resort bierze pod uwagę zarówno inwestora finansowego, branżowego, jak i nie wyklucza prywatyzacji przez giełdę.

PLL LOT ogłosiły w środę wyniki finansowe za 2014 r. Zysk spółki na działalności podstawowej, czyli na przewozie pasażerów w 2014 r., wyniósł 99,4 mln zł i jest o prawie 30 mln zł wyższy niż zakładany w planie restrukturyzacji. Jest to pierwszy od siedmiu lat zysk LOT-u osiągnięty na lataniu. Prezes LOT-u Sebastian Mikosz podtrzymał prognozę wyniku na działalności podstawowej za 2015 r. na poziomie 126 mln zł.

- To jest dowód, że pomoc publiczna nie została zmarnowana. Mimo, że LOT musiał prowadzić restrukturyzację w warunkach reżimu pomocy publicznej, czyli wdrożyć środki kompensujące, bez możliwości potwierdzania nowych połączeń i dodatkowo w warunkach bardzo dużej konkurencji. Jest to wypełnienie tego, czego oczekiwał minister skarbu od LOT-u, czyli znaczącej poprawy działalności i zarabiania na lataniu - powiedział Baniak, który podkreślił, że 90 proc. inicjatyw restrukturyzacyjnych przewidzianych w planie naprawczym LOT-u zostało już wdrożonych i przynosi efekty.

Jak jednak zaznaczył, dobre wyniki nie upoważniają ani resortu skarbu, ani LOT-u do "samozachwytu", ale dopingują do pracy. Wśród najbliższych zadań stojących przed przewoźnikiem wymienił opracowanie planu rozwoju.

- Strategia rozwoju musi zakładać rozwój siatki, zwiększenie nowych połączeń, dlatego naszym oczekiwaniem jest to, żeby spółka w najbliższych miesiącach przedstawiła taki plan - zaznaczył Baniak.

Jak zauważył, żeby nastąpił rozwój siatki, spółka musi powiększyć flotę o nowe samoloty.

Przypomniał, że istnieje zespół, który pracuje zarówno w spółce, jak i w MSP, i który monitoruje proces naprawy LOT-u oraz plan rozwoju od początku 2016 r. Do końca 2015 r. obowiązują obostrzenia dotyczące rozwoju działalności związane z pomocą publiczną.

Baniak zaznaczył, że MSP spodziewa się, że wyniki LOT-u za 2015 r. będą zgodne z prognozami. Zauważył jednak, że nie można przewidzieć wpływu czynników zewnętrznych takich jak cena paliwa czy sytuacja geopolityczna.

Pytany, czy odnotowany zysk pomoże znaleźć inwestora dla LOT-u, odparł, że "zdrowsza spółka, która zarabia na podstawowej działalności i skutecznie prowadzi proces naprawczy, jest bardziej interesująca dla inwestorów".

- Na rynku lotniczym nie ma dużo podobnych transakcji, ale dzisiaj LOT jest znacznie bardziej atrakcyjny dla inwestorów niż jeszcze rok temu - powiedział wiceminister.

Jak zaznaczył, resort skarbu myśli o prywatyzacji LOT-u wielowariantowo.

- Jesteśmy gotowi do rozmów o partnerze finansowym, czy też branżowym. Nie wykluczamy też wejścia LOT-u na giełdę, jeśli spółka wyjdzie z okresu restrukturyzacji, osiągając pełną zdolność do konkurowania na rynku - zaznaczył.

Akcjonariuszami PLL LOT są: Skarb Państwa, który ma 99,7 proc. akcji spółki i TFS Silesia - 0,23 proc.; pozostałe 0,06 proc. należy do pracowników.

Pod koniec lipca br. Komisja Europejska zatwierdziła pomoc państwa dla PLL LOT. KE zaakceptowała plan restrukturyzacji spółki; uznała też, że pomoc na restrukturyzację w wysokości 804 mln zł, którą Polska planowała przyznać na rzecz LOT-u, jest zgodna z unijnymi zasadami pomocy państwa. W planie zapisano, że spółka uzyska trwałą rentowność od 2015 r. Ostatecznie LOT otrzymał w grudniu 2012 r. pierwszą transzę pomocy w wys. 400 mln zł, drugą transzę wykorzystał tylko w części, otrzymując 127 mln zł.

Zobacz też:

PAP
Czytaj także
Polecane galerie