LOT liczy straty po ataku hakerów. Ekspert: bardzo szybko opanowano sytuację

LOT liczy straty po ataku hakerów. Ekspert: bardzo szybko opanowano sytuację

Fot. Aero Icarus/Flickr (CC BY-NC-SA 2.0)

Około 1400 poszkodowanych pasażerów 10 odwołanych połączeń i kilkanaście opóźnionych. Polskie Linie Lotnicze LOT liczą straty po wczorajszym ataku hakerskim. Po południu zaczęły się problemy z systemem planowania lotów. Jest to oprogramowanie, które służy do przekazywania informacji na temat pogody, trasy lotu i innych ważnych parametrów.

Aktualizacja 16:39

System najpierw zaczął pracować bardzo wolno, potem się zablokował. Starty niektórych maszyn LOT - u były niemożliwe.

Rzecznik przewoźnika Adrian Kubicki zapewnia, że pasażerowie zostali objęci kompleksową opieką. Została zmieniona rezerwacja, zgodnie z preferencjami. Zapewniono też wyżywienie i nocleg w hotelu. Natomiast pasażerowie opóźnionych rejsów jeszcze wczoraj opuścili lotnisko.

Przez całą noc, kiedy ruch lotniczy w Warszawie się nie odbywa, informatycy pracowali, by przywrócić sprawne działanie sytemu. Od rana samoloty LOT - u odlatują zgodnie z rozkładem.

LOT zapewnia, że wszyscy pasażerowie, którzy wystąpią o odszkodowanie, bądź zwrot kosztów, otrzymają je na podstawie obowiązujących przepisów. Na razie nie wiadomo, kto stał za atakiem hakerskim.

Nie wiadomo kto i dlaczego. W ten sposób prezes LOT-u Sebastian Mikosz odpowiada na pytania dotyczące szczegółów ataku hakerskiego na jeden z systemów przewoźnika. Zdaniem Mikosza trudno jest w tej chwili wyliczyć straty finansowe spowodowane atakiem.

- Nie wiem i nie chcę wiedzieć, dlatego że najważniejsze jest, żeby wszyscy ci pasażerowie z rejsów wieczornych wylecieli podkreśla prezes LOT-u. - To naprawdę dotyczyło 11 operacji z 200, więc to nie było coś, co byłoby rzeczą zmasowaną, na całe szczęście, no ale było bardzo nieprzyjemne i jak widzimy, udało się osiągnąć efekt.

- To nie był typ ataku polegający na przejęciu, to był typ ataku, który nam zablokował ruch na serwerach. To dotyczyło zatrzymania naszych systemów do produkowania danych - wyjaśnia. - To nie miało nic wspólnego ani z systemami z rezerwacyjnymi, ani systemami list pasażerów. Takich danych w tym miejscu, gdzie to się zadziało po prostu nie było - mówi.

W międzyczasie, co paradoksem jest, trzy czwarte firmy pracowało zupełnie normalnie, ponieważ tam się nic nie zdarzyło - podkreśla Mikosz.

 

 

Sytuacja została opanowana bardzo szybko - tak działania PLL LOT po ataku hakerów ocenia Kamil Gapiński - koordynator programu cyberbezpieczeństwa z Fundacji im. Kazimierza Pułaskiego w Warszawie.

Gapiński podkreśla, że nigdy wcześniej nie doszło do takiego wydarzenia w Polsce. Ekspert dodaje, że podobne ataki zdarzają się w innych krajach, np. w Rosji na linie Aeroflot. To - zdaniem Gapińskiego - pokazuje pewne zjawisko, że cyberprzestępcy są coraz bardziej zainteresowani infrastrukturą krytyczną, do której należy transport, również lotniczy.

- Ten atak został szybko zażegnany, świetna robota - moim zdaniem - LOT-u, także jeśli chodzi o sprawy komunikacji, bo mówili otwarcie o tym, co się wydarzyło - podkreśla ekspert. Dodaje, że trudno w tej chwili mówić o konkretnych sprawcach. Wskazuje jedynie jakie mogą być powody hakerskich ataków.

- Taki cyberprzestępca może odczuwać przyjemność, że włamie się do tak zabezpieczonej sieci informatycznej, ale mogą być też powody zupełnie inne np. jeśli ataku dokonała grupa sponsorowana z jakiegoś państwa. Wtedy zazwyczaj jest jakiś powód polityczny - wyjaśnia Gapiński.

Ekspert przestrzega, że nie można lekceważyć ataków hakerskich, bo mogą one zagrażać nawet życiu ludzi, gdy np. celem ataków cybernetycznych staną się same samoloty. Przypomina, że FBI miesiąc temu przesłuchiwała osobę, która podobno wiele razy włamywała się do samolotu i sterowała nawet maszynerią.

Na razie nie wiadomo, kto stał za atakiem hakerskim. Od rana samoloty LOT-u odlatują zgodnie z rozkładem.

samoloty, atak hakerski
IAR
Czytaj także
Polecane galerie