McDonald's szuka recepty na fatalne wyniki. Pozwoli tworzyć własne burgery

McDonald's szuka recepty na fatalne wyniki. Pozwoli tworzyć własne burgery

McDonald's szuka recepty na kłopoty finansowe i eksperymentuje z lokalami, w których kupujący sami mogą wybrać składniki hamburgerów. Na razie z tej możliwości mogą skorzystać wyłącznie mieszkańcy Nowego Jorku, ale jeżeli format się przyjmie - ekspansja do innych miast i krajów jest pewna.

McDonald's nie ma w ostatnim czasie najlepszej passy. Pracownicy amerykańskiej sieci domagają się natychmiastowych podwyżek i często protestują, a inwestorzy są już zniecierpliwieni spadającymi z kwartału na kwartał wynikami. Lipcowe dane okazały się najgorsze od ponad 12 lat, a część ekspertów z branży nie ma wątpliwości, że czarne chmury nad sieć dopiero nadciągają. Zarząd fastfoodowego giganta nie ma zamiaru się z tym godzić i oddawać pola innym graczom i eksperymentuje z nowymi formatami.

Na Trzeciej Alei w Nowym Jorku sieć właśnie otworzyła lokal "Create Your Taste" bez menu. Jak to możliwe? Skład i wygląd hamburgerów ustalają zamawiający za pomocą ekranów dotykowych. Do wyboru są wszystkie dostępne w McDonald's dodatki - dwa rodzaje bułek, sery, warzywa, owoce, różnego rozmiaru mięso i sosy. W kioskach służących do zamówienia można również od razu zapłacić za jedzenie.

Cena za własnego burgera wprost od McDonald's? Wygórowana jak na standardy sieci. Za średnią bułkę, napój i frytki trzeba zapłacić przynajmniej 12 dolarów (w przeliczeniu 46 złotych), czyli mniej więcej tyle, ile w droższych lokalach.

W porównaniu do znanych na całym świecie lokali zmianie uległ również czas oczekiwania na jedzenie. Zwykle jest to kilka chwil, ale na własnego burgera trzeba poczekać przynajmniej 10 minut. Pracownicy sieci zaczną przygotowywanie jedzenie dopiero w momencie, gdy klienci opłacą zamówienie. Co ciekawe - burger trafia do zamawiających w prostej papierowej torbie bez żadnego loga sieci.

Pierwsze opinie powinny cieszyć amerykańskiego giganta. Większość klientów w rozmowie z serwisem Bloomberg chwali sobie nowy lokal i podkreśla, że to najlepsze burgery, jakie kiedykolwiek jedli w McDonald's.

Sieć nie ukrywa, że wiąże z nowym formatem duże nadzieje i nie jest to tylko chwilowa akcja. Steve Easterbrook - od tego roku dyrektor generalny sieci - zapewnia powrót do zysków już w drugim półroczu. Spadek wyników prawie o 11 procent z pewnością Easterbrooka zmobilizował do kolejnych po gruntownej restrukturyzacji pomysłów.

mcdonald's, wyniki mcdonald's
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie