Microsoft przyznał kosmiczną premię. 7,8 miliona dolarów za podpis na umowie

Microsoft przyznał kosmiczną premię. 7,8 miliona dolarów za podpis na umowie

7,8 miliona dolarów - taki bonus za podpis otrzymała Peggy Johnson, którą rok temu podkupił Microsoft. Gwarancja ogromnej premii była potrzebna, żeby Johnson po 24 latach zmieniła Qualcomm na nowego pracodawcę.

Skąd wiemy o tak dużej premii? Wszystko za sprawą oświadczenia pełnomocnika Microsoftu, które ma trafić do akcjonariuszy w grudniu. Pismo trafiło do mediów i zostało już nawet potwierdzone przez przedstawiciela firmy z Redmond. O sprawie pierwszy napisał serwis Business Insider.

Peggy Johnson w tym roku fiskalnym zarobiła 14,5 miliona dolarów - oprócz podstawowego wynagrodzenia, w tej kwocie jest też doliczona premia. To sprawia, że jest drugą najlepiej opłacaną osobą w firmie. Najwięcej oczywiście zainkasował prezes firmy - Satya Nadella, którego konto powiększyło się o 18,3 miliona dolarów. Johnson wyprzedziła za to innego czołowego zarządcę firmy - Kevina Turnera, który może się pochwalić zarobkami w wysokości 12,2 miliona dolarów.

Peggy Johnson to jedna z dwóch kobiet, które trafiły do pięcioosobowej grupy zarządzającej spółką. Amy Hood, która w firmie odpowiada za finanse, zarobiła 8,7 miliona dolarów.

Warto również zauważyć, że premia, którą otrzymała Johnson, to mieszanka gotówki i akcji. Nie może jednak sprzedać udziałów w Microsoft'cie aż do 2018 roku.

Zobacz też: Darmowy Windows 10: kto na tym straci?

 

 

Czytaj także
Polecane galerie