Ostry spór: CD Projekt żąda od Empiku ponad 10 mln zł

Ostry spór: CD Projekt żąda od Empiku ponad 10 mln zł

Fot. Misiarz (Wikimedia Commons)

Pozwy są dwa: jeden dotyczy niezapłaconych faktur na ponad 1,3 mln zł. Drugi pozew, na kwotę ponad 9 mln zł dotyczy opłat narzucanych przez Empik, których - jak twierdzi CD Projekt - sieć się domagała za dopuszczenie towarów do sprzedaży w swoich salonach.

Oba pozwy zostały złożone w Sądzie Okręgowym w Warszawie, oba CD Projekt opisał w rocznym sprawozdaniu za rok 2013 r. Jeden czeka na wyznaczenie terminu rozprawy, w drugim Empik złożył sprzeciw wobec sądowego nakazu zapłaty.

- Sprawa jest w toku, nie chcemy się wdawać w szczegóły - mówi nam tylko Adam Kiciński, prezes zarządu spółki. Od komentarza ucieka też Empik. 

- Nasze relacje handlowe z każdym z partnerów (wydawców i dystrybutorów) toczyły się i toczą w zgodzie z literą prawa. Są one objęte tajemnicą handlową i dlatego nie będziemy ich komentować na łamach mediów - powiedziała serwisowi Biztok.pl Monika Marianowicz, rzecznik Empik sp. z oo.

Nie jest jednak tajemnicą, jak te relacje handlowe z partnerami wyglądały w praktyce. Od lat na Empik narzekają wydawcy książek, Instytut Książki poskarżył się nawet do UOKiK na nadużywanie przez sieć dominującej pozycji na rynku. Niewiele wskórał, za to UOKiK zablokował później przejęcie Merlin.pl przez Empik.

- Możliwość opóźnienia wypłat dla wydawców wynika przede wszystkim z tego, że Empik jest największym podmiotem na polskim rynku książek i płyt. Dzięki temu jego pozycja negocjacyjna wobec wydawców jest bardzo silna, a co za tym idzie ma on dużą swobodę przy ustalaniu warunków płatności - komentował to kilka lat temu na łamach WP.pl Adam Kaptur, analityk z Departamentu Analiz Millennium Dom Maklerski SA. 

Doszło nawet do tego, że nie mogąc się doczekać na płatności, firmy wstrzymywały dostawy - tak zrobił np. Duży Dom Dystrybucyjny, największy dostawca muzyki w Polsce. Zagrał va banque, bo przeterminowane faktury, które powinien zapłacić Empik opiewały na prawie 18 mln zł. Gdy w salonach klienci nie mogli znaleźć najnowszych płyt (Feel czy Rubika), obie strony doszły do porozumienia. 

Czy procesowanie się z Empikiem może uderzyć w CD Projekt? Kiedyś na pewno grupa by nie ryzykowała, dziś to coraz mniej znaczące źródło przychodów. Jeszcze w 2011 r. w sprawozdaniu rocznym spółki, podawano, że sprzedaż netto do Empiku wyniosła w owym roku 19,6 mln zł, ponad 14 proc. wszystkich wpływów.

Dziś zależność CD Projekt od salonów Empik jest znacznie mniejsza i to z kilku powodów. Po pierwsze, sam Empik stracił na znaczeniu jako miejsce zakupów multimediów. Po drugie, giełdowy producent gier zaczął współpracę z dyskontami, a Biedronka i Lidl potrafią sprzedać więcej płyt z filmem niż Empik (chodzi o premiery). Po trzecie, coraz istotniejszą rolę odgrywa sprzedaż cyfrowa, a tę CD Projekt obsługuje poprzez własną platformę Gog.com.

- Ulało im się. Przez lata ta współpraca była dyktowana z pozycji siły, teraz Empik nie ma już takich kart przetargowych - mówi nam osoba zbliżona do sprawy.
 

Czytaj także
Polecane galerie