Państwowa agencja wzięła na cel biznes Marka Kondrata

Państwowa agencja wzięła na cel biznes Marka Kondrata

Rządowa agencja oskarża o łamanie prawa sklepy oferujące wysyłkowo trunki. Wzięła na cel m.in. biznes znanego aktora.

„Wino to opowieść, historia człowieka i emocje” – pisze aktor Marek Kondrat na stronie swojego internetowego sklepu z winami. Oferuje on ponad 400 rodzajów tego trunku, w tym nawet koszerne.

Sklep jest jednym z najbardziej znanych tej branży w internecie, jednak zdaniem Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych działa nielegalnie. PARPA od kilkunastu miesięcy utrudnia działanie takim sklepom, składając zawiadomienia do prokuratury w sprawie łamania przepisów ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Powód? Ustawa przewiduje, że sprzedaż alkoholu odbywa się na podstawie zezwoleń, które posiadają sklepy internetowe, w tym ten Marka Kondrata. Jednak ponieważ ustawę uchwalono w 1982 r., nie ma w niej mowy o sprzedaży w sieci, a zdaniem PARPA przepisów nie można interpretować rozszerzająco.

Cała prawda o rynku alkoholowym w Polsce. Oto najpopularniejsze trunki

– Celem ustawodawcy było ograniczenie dostępu do alkoholu – mówi dyrektor PARPA Krzysztof Brzózka.

Alkohol oferują w internecie także sieci supermarketów, m.in. Frisco i Auchan. Dlaczego PARPA zainteresowała się internetowymi winiarniami?

– Zaczęliśmy od sklepów, które się specjalizują w alkoholu. Prędzej czy później zawiadomimy też prokuraturę o innych przypadkach – mówi Brzózka.

W pierwszej kolejności, jeszcze w lutym 2013 r., PARPA złożyła zawiadomienie w sprawie firmy Kondrata. Później w kilkumiesięcznych odstępach, aż do września obecnego roku, zawiadamiała prokuratury w sprawie czterech innych e-sklepów, w tym Wielkie-Wina.pl i 6win.pl. Ten ostatni trunki sprzedaje w zestawach różnych butelek, dobranych np. według kraju pochodzenia.

Prokuratury we wszystkich przypadkach odmówiły dochodzenia lub je umarzały. W sprawie Kondrata postępowanie prowadzili warszawscy policjanci. Przesłuchali Mikołaja Kondrata, syna aktora, którego zdaniem firma nie łamie warunków zezwolenia.

– Ustawa z 1982 r. w swej anachroniczności ani nie zabrania, ani nie zezwala na sprzedaż alkoholu przez internet. Orzecznictwo sądów również nie pozwala rozstrzygnąć tej kwestii. Sprzedaż przez sieć nie kłóci się z ideą ustawy, bo ta forma nie jest atrakcyjna dla nieletnich ani dla uzależnionych z racji opóźnienia w realizacji zamówienia – mówi „Rzeczpospolitej” Antonina Turnau ze sklepu Kondrata.

Mimo odmownych decyzji prokuratur PARPA częściowo wpłynęła jednak na zachowania sklepów. Sprzedaż internetową wstrzymały Wielkie-Wina.pl. Jeszcze w 2012 r. ze sprzedaży alkoholu w sieci zrezygnowało Tesco.

Polacy piją coraz mniej, ale wydają na alkohol coraz więcej

Doprecyzowania przepisów chcą firmy handlowe, a pracę nad nim zapowiadało Ministerstwo Gospodarki. Zdaniem PARPA zmiana przepisów nie jest jednak konieczna.

– Są one precyzyjne, brakuje tylko dobrej woli prokuratur – mówi Krzysztof Brzózka.
 

Czytaj także
Polecane galerie