Rekordowe zarobki prezesów gigantów z Wall Street

Rekordowe zarobki prezesów gigantów z Wall Street

Fot. Xinhua / eyevine/FOTOLINK/EAST NEWS

Udział w zyskach prezesów takich firm jak General Electric Co., United Technologies Corp. i Coca-Cola Co. poszły w ostatnim czasie ostro w górę. Przy czym większość z nich to gwarantowane świadczenia emerytalne uzależnione od wzrostu przychodów danego koncernu i czasu pracy ich szefa.

Fundusz emerytalny nazywany w Stanach Zjednoczonych emerytalnym zyskiem, to średnio 8 proc. dochodów gwarantowanych w umowach z najlepszymi menedżerami firm z indeksu S&P 500.

Przed rokiem było to średnio 3 proc. rok - wynika z danych amerykańskiej firmy LogixData. Nominalnie udział w zyskach dyrektorów największych koncernów przekracza średnio milion dolarów. Taką kwotę przekroczyło 176 menedżerów w 89 firmach.

Rosnący udział pieniędzy przeznaczanych na przyszłe emerytury prezesów i członków rad nadzorczych to coraz częstszy sposób na omijanie kontroli dynamiki wzrostu płac ze strony udziałowców. Od wybuchu kryzysu zarządy koncernów muszą się bardzo liczyć z głosem akcjonariuszy w tych kwestiach, a szczególnie z krytyką, że są zbyt hojne dla menedżerów.

Rezultatem takiej strategii jest znaczący wzrost wartości gwarantowanych wypłat rocznych, które nie są już oferowane większości pracownikom niższych szczebli.

Udział w zyskach Jeffa Immelta prezesa GE wzrósł w ubiegłym roku aż o 88 proc., aż do 37,3 mln dolarów.

18,4 mln dolarów to kwota odprowadzona na poczet jego przyszłej emerytury. Jego pensja jednocześnie nieznacznie zmalała do 18,9 mln dolarów. Firma twierdzi, że to rekompensata za wcześniejszą obniżkę pensji.

W sumie, emerytura Jeffa Immelta jest wyceniana na około 4,8 mln dolarów rocznie do końca życia. Firma gwarantuje mu fundusz emerytalny sięgający w sumie 70 mln dolarów. Jeszcze rok temu było to 52 mln dolarów. Rzecznik GE podkreślił, że to sposób na docenienie jego wydajności.

Podobne praktyki zaczął stosować koncern Lockheed Martin.

Całkowite wynagrodzenie prezesa Marillyna Hewsona wzrosło w ubiegłym roku o 34 proc. do 33,7 mln dolarów. Z tego 15,8 mln dolarów to pieniądze odprowadzone na jego fundusz emerytalny. W tym roku kwota ta urosła o około 13 proc. do 17,9 mln dolarów.

W sumie zobowiązania koncernu co do przyszłych świadczeń emerytalnych dla kadry kierowniczej i innych wysoko opłacanych pracowników sięgnęły 1,1 miliardów dolarów w zeszłym roku, w porównaniu z miliardem dolarów na koniec 2013 roku.


W 2011 roku GE przestała oferować pracownikom tradycyjne świadczenia emerytalne o zdefiniowanym świadczeniu, zastępując je planami określającymi udział w zyskach.

Zobacz też jak jeden z najbogatszych Polaków argumentuje konieczność podniesienia pensji minimalnej w Polsce.

- Jeśli ktoś narzeka dziś, że pensja minimalna jest na zbyt wysokim poziomie, to niech sam idzie i żyje za tę pensję. Zawsze się sprzeciwiam temu, żeby walczyć o coś takiego jak pensja minimalna albo szczególnie umowy śmieciowe - mówi Wirtualnej Polsce jeden z najbogatszych Polaków Jerzy Krzanowski.

wall street, płace, zyski, prezesi
Czytaj także
Polecane galerie