Rubel na dnie. Pękła psychologiczna granica

Rubel na dnie. Pękła psychologiczna granica

Już ponad 40 rubli trzeba był zapłacić za dolara. Ponad 50 rubli kosztuje euro. To najwyższe ceny w historii. Rubel osłabia się od kilku miesięcy. To efekt wojny na Ukrainie, słabnącej w oczach rosyjskiej gospodarki oraz sankcji gospodarczych.

Najpierw w piątek po raz pierwszy od marca trzeba było za jedno euro zapłacić ponad 50 rubli. Do historycznego rekordu dziś niewiele brakuje - zaledwie jednego rubla. Dziś rano przekroczona została natomiast psychologiczna granica na dolarze. Za amerykańską walutę trzeba było w Moskwie zapłacić ponad 40 rubli.

- Nie widzę żadnych oporów na rosyjskiej walucie. Rubel będzie jeszcze długo spadał. Może nie będą to przeceny gwałtowne, ale każde nowe wydarzenie w trójkącie Unia-Moskwa-Kijów będzie skutkować nowymi minimami - uważa Biztok.pl Marcin Kiepas, analityk Admiral Markets.

Na rynku spekuluje się, że spadek wartości już byłby znacznie większy, gdyby nie interwencja Banku Centralnego Rosji. Moskiewscy analitycy silną deprecjację wiążą ze spadającymi cenami ropy naftowej. Baryłka ropy Brent kosztowała pod koniec minionego tygodnia nawet 91 dolarów. To poziom nienotowany od dwóch lat.

Zdaniem ekonomistów Rosja dryfuje w kierunku nieuniknionej recesji. Prognozy zrewidował ostatnio Bank Światowy: jego analitycy zamiast 1,1-procentowego wzrostu gospodarczego spodziewają się symbolicznego 0,4 proc. Ich zdaniem inflacji skoczy do aż 8 proc. 

Ropa grubo poniżej 100 dolarów. Putin będzie mieć kłopoty?
Czytaj także
Polecane galerie