wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Ryszard Krauze: Dorobił się na ZUS-ie, poślizgnął na ropie

Ryszard Krauze: Dorobił się na ZUS-ie, poślizgnął na ropie

Fot. asseco.prokom.pl

Do niedawna członek ścisłego grona najbogatszych Polaków. Dziś bankrut nękany przez wierzycieli i niezadowolonych akcjonariuszy. Ryszard Krauze to najgłośniejszy w ostatnim czasie przypadek upadku wielkiej fortuny w Polsce.

Ryszard Krauze karierę w biznesie rozpoczął pod koniec lat 80. od zainwestowania zarobionych w Niemczech 35 tys. dolarów  w firmę komputerową Prokom. Wkrótce stał się jej właścicielem, a dzięki kontraktowi na informatyzację ZUS z małego przedsiębiorstwa Prokom wyrósł na prawdziwego giganta polskiej branży IT. Z jego usług korzystały też inne państwowe podmioty m.in. MON, NIK, KGHM i Poczta Polska.

Pieniądze zarobione na informatyzacji posłużyły Krauzemu do budowy wielobranżowego imperium. Do najważniejszych spółek kontrolowanych przez biznesmena oprócz Prokomu należały Bioton (farmacja), Polnord (budownictwo) i Petrolinvest (wydobycie węglowodorów). I to ostatnia z tych spółek pogrążyła miliardera.

- Ryszard miał dobrze ułożony biznes. Informatyka, leki, nieruchomości. Tyle że w 2006 roku Ryszard uwierzył w totem, uważał, że znalazł Świętego Graala. Chodziło o ropę - mówił o Krauze jeden z najbogatszych Polaków, cytowany przez tygodnik Wprost.

Początkowo inwestycja w poszukiwania ropy w Kazachstanie wydawała się świetnym pomysłem. W sukces uwierzyli również inwestorzy, którzy wywindowali kurs akcji Petrolinvestu do ponad 800 zł za akcję. Debiut na giełdzie zapewnił środki na prowadzenie odwiertów, później kilkukrotnie przeprowadzono kolejne emisje akcji, przez co kurs zaczął spadać. Ropa w Kazachstanie jednak do dziś nie trysnęła, tak samo nie trysnął gaz łupkowy, którego wydobyciem w Polsce miał również zajmować się Petrolinvest. Zamiast tego akcjonariusze wytaczają spółce procesy o niezgodne z prawem rozwadnianie akcjonariatu. Obecnie akcje spółki kosztują zaledwie kilkanaście groszy za sztukę.

Krauze sprzedaje Polnord. Miliarder odchodzi w cień

Upadek Petrolinvestu oznacza kłopoty powiązanych spółek oraz dla samego Ryszarda Krauzego. Majątek biznesmena topnieje od kilku lat. Najwyżej, na ok. 4,5 mld zł jego fortunę wyceniono w 2008 r. Jeszcze rok temu z 1,2 mld zł znalazł się na 16. miejscu rankingu najbogatszych Forbesa. W 2014 r. spadł jednak na 65. pozycję, a jego fortuna skurczyła się do 400 mln zł.

W ostatnich miesiącach Ryszard Krauze sukcesywnie wyprzedawał akcje i wycofywał się z bezpośredniego kierownictwa kontrolowanych spółek. Zdaniem niektórych do wyzbywania się aktywów zmusiła go ciężka sytuacja, inni uważają, że biznesmen „skeszował” się w ramach gry prowadzonej z wierzycielami. Jedno jest pewne los biznesu byłego miliardera może odwrócić tylko nieoczekiwane odkrycie złóż ropy. Choć patrząc na wciąż spadające ceny tego surowca, nawet ta nadzieja wydaje się nikła.

Ropa szaleje. Nikt nie wie gdzie jest koniec obniżek
Czytaj także
Polecane galerie