wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Skąd Służba Celna miała dane graczy? Trop prowadzi do dwóch firm

Skąd Służba Celna miała dane graczy? Trop prowadzi do dwóch firm

Fot. WP.PL/Mikołaj Przeździak

Internet huczy od plotek dotyczących tego, w jaki sposób Służba Celna namierzyła 17 tys. osób, obstawiających nielegalnie zakłady w serwisach bukmacherskich. Trop prowadzi do banku Pekao i bet-at-home.com. Potwierdzają to też nasze źródła.

Przypomnijmy. Nieco ponad miesiąc temu wiceminister finansów Jacek Kapica poinformował, że podległa mu Służba Celna namierzyła 24 tys. graczy, którzy mieli korzystać z niezarejestrowanych w Polsce serwisów bukmacherskich. Wiadomość wywołała burzę, bo dotąd nikt nie sądził, że internautów-hazardzistów uda się w jakikolwiek sposób namierzyć, a potem udowodnić i skazać.

- Zgłaszają się do nas gracze, którzy mówią, że korzystali z usług bet-at-home oraz przelewali pieniądze na rachunek Pekao, a teraz ściga ich Służba Celna – mówi nam anonimowo przedstawiciel jednej z zarejestrowanej w Ministerstwie Finansów firm bukmacherskich.

Tę samą informację Biztok.pl usłyszał od osób związanych z serwisami, które w myśl polskiego prawa są u nas zakazane.

Bet-at-home nie odpowiedział na nasze pytania. Pekao - powołując się na tajemnicę i prawo bankowe - uchyliło się od odpowiedzi ani nie zaprzeczyło, ani nie potwierdziło informacji. Bank nie odniósł się nawet do pytania o to, czy organy ścigania zwracały się z prośbą o ujawnienie danych jego klientów. Dodajmy, że inaczej zrobili przedstawiciele PKO BP, których też pytaliśmy o współpracę ze służbami - kategorycznie stwierdzili, że nic takiego nie miało miejsca. 

O udostępnienie danych posądzają bank użytkownicy forów internetowych poświęconych hazardowi. Najprawdopodobniej robią to jednak omyłkowo - zasłyszaną nazwę Pekao, zamieniając na PKO BP.

Poszlak, że chodzi o te dwa podmioty - Pekao i bet-at-home jest więcej. Na stronie bukmachera znaleźć można numer konta do wpłat należący właśnie do tego banku. Serwis ma też dwa inne rachunki - dla euro i funtów. Oba w Unicredit Austria, a więc w instytucji z tej samej grupy kapitałowej, co Pekao.

fasdf32452a345.jpg

 

Na forach internauci sugerują, że Służba Celna mogła ich namierzyć, bo  realizując przelewy bet-at-home podawał ich numery identyfikacyjne w serwisie. Skąd jednak miała dane przelewów?

Wiceminister finansów Jacek Kapica nie ujawnia, jak namierzono internautów. W rozmowie z serwisem Biztok.pl przyznaje, że w pewnym stopniu był to przypadek.

- Sprawa wyszła na jaw przy okazji innego śledztwa, dotyczącego prania brudnych pieniędzy, a prowadzonego przez prokuraturę. My z nią od dłuższego czasu współpracujemy w obszarze hazardu naziemnego, to znaczy terminali internetowych i automatów, a także w kwestii szukania dowodów na organizatorów nielegalnego hazardu w sieci. W tej drugiej sprawie dotąd się nie udało nikogo dosięgnąć, ale uzyskaliśmy informacje i dane dotyczące graczy z Polski – mówi Biztok.pl wiceminister.

19 listopada w sieci pojawił się pierwszy wyrok w sprawie internauty grającego u nielegalnych w naszym kraju bukmacherów. Sąd w Szczecinku nakazał zapłatę ponad 5 tys. zł kary. Ta sprawa nie miała jednak nic wspólnego z bet-at-home i Pekao. Według informacji Biztok.pl była po prostu efektem kłótni i zemsty biznesowych wspólników, z których jeden doniósł na drugiego.

Jednak tydzień później na stronach Służby Celnej pojawił się już pierwszy wyrok nakazowy związany z danymi od bet-at-home i Pekao. Ukarany gracz ma - jeśli przegra proces - zapłacić 3 tys. zł grzywny. Minister Kapica, choć przyznaje, że namierzenie tego mieszkańca Trzebiatowa było pewnego rodzaju przypadkiem, to możliwe jest także dotarcie do graczy korzystających z innych serwisów i innych metod płatności.

- Jeśli wypracowaliśmy jedną ścieżkę, to na pewno będziemy ją wykorzystywali – twierdzi wiceminister.

Kapica jednocześnie przyznaje, że jego priorytetem nie jest ściganie pojedynczych graczy. Dużo bardziej wolałby mieć możliwość blokowania dostępu do zagranicznych serwisów.

Szeryf Kapica chce dorwać Bońka za promowanie e-hazardu
Czytaj także
Polecane galerie