Szef Starbucksa będzie żył jak w raju

Szef Starbucksa będzie żył jak w raju

Howard Schultz, dyrektor generalny i prezes największej na świecie sieci kawiarni, za 25 mln dolarów kupił luksusową posiadłość na Hawajach - donosi "Forbes".

Nowa rezydencja szefa Starbucksa jest położona w obrębie ekskluzywnego kurortu Four Seasons Hualalai, na największej wyspie archipelagu Hawajów - Hawai'i, zwanej również Wielką Wyspą. Cała posiadłość zajmuje obszar 0,7 ha, a sam dom ma powierzchnię 988 m kw.

Howard Schultz będzie miał do dyspozycji 8 sypialni, 9 łazienek, jacuzzi, salon gier, salę multimedialną i basen z rozwiązaniem typu infinity edge, czyli ukrytą krawędzią. Będzie mógł również korzystać z pól golfowych i obiektów sportowo-rekreacyjnych znajdujących się na terenie kurortu.

Poprzednim właścicielem luksusowej rezydencji był William Jahnke, były prezes firmy Wells Fargo Investment Advisors, świadczącej usługi w zakresie doradztwa inwestycyjnego. Jahnke wystawił dom na sprzedaż w styczniu br., z ceną 33 mln dolarów. Ostatecznie musiał zadowolić się kwotą o 8 mln dolarów niższą.

Nowa posiadłość zapewne pomoże zrelaksować się szefowi kawiarnianego giganta po ostatnich kłopotach w Europie. Po półrocznym postępowaniu urzędnicy Komisji Europejskiej uznali, że umowa podatkowa między siecią Starbucks a władzami Holandii może łamać unijne prawodawstwo. Bruksela podejrzewa, że doszło do nielegalnej pomocy publicznej.

Swoje zarzuty urzędnicy spisali w liście do władz Holandii pod koniec zeszłego roku. Ich zdaniem porozumienie o tzw. cenach transferowych, na jakie pozwoliły urzędy skarbowe Starbucksowi i jego spółkom zależnym, przekroczyło wytyczne OECD i miało na celu wyłącznie sztuczne wyprowadzenie zysków.

Holenderski rząd nie ma sobie nic do zarzucenia. Zdaniem przedstawicieli rządowych śledztwo "jedynie potwierdzi, że nie ma mowy o nielegalnej pomocy publicznej Starbucksowi". W podobnym tonie wypowiada się rzecznik kawiarnianej sieci.

Cała historia i śledztwo Komisji zaczęło się po ujawnieniu, ile koncern płaci podatków w Wielkiej Brytanii. To obecnie największy i najszybciej rosnący rynek europejski dla Starbucksa. Ale mimo wysokiej sprzedaży, okazało się, że kawiarniany koncern praktycznie nie płacił tam podatków.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie