Takiej wędliny nikt wcześniej nie robił. Polska firma była pierwsza

Takiej wędliny nikt wcześniej nie robił. Polska firma była pierwsza

Potrzeba matką wynalazków. Gdy w okresie stanu wojennego brakowało w kraju mięsa wieprzowego, polska firma Konspol, jako pierwsza na świecie, stworzyła wędlinę składającą się w 100 proc. z mięsa kurczaka. Patent przyniósł nieoczekiwane korzyści - po towar zaczęli zgłaszać się klienci z państw islamskich, w których religia zabrania spożywania wieprzowiny.

Dziś Grupa Konspol to jeden z największych producentów i przetwórców mięsa drobiowego w Polsce. Współpracuje z wielkimi firmami handlowymi i sieciami fastfood, jest obecna w Polsce i Europie Zachodniej, a od kliku lat stawia fabrykę w Indonezji. Pomimo ciągłego rozwoju, przedstawiciele Konspolu z nostalgią wspominają lata 80. XX w.

- To były najlepsze lata. Wtedy towar nie był kupowany, tylko rozdzierany. Tiry stały i czekały na zaopatrzenie, bo produktu nie było. Marże sięgały kilkuset procent  - mówi w rozmowie z Biztok.pl Konrad Pazgan, prezes wykonawczy Grupy Konspol. - Były to też lata trudne z tego względu, że nie można było kupić maszyn ani urządzeń, nie można było też de facto produkować i sprzedawać. Wszystko było robione na pół legalnie. Codziennie były naloty i kontrole różnych służb - dodaje.

[VIDEO]http://get.wp.tv/i,get,mid,1649284,index.html{autoplay}[/VIDEO]

- Mieliśmy wybór: albo zrobić produkty z kurczaka, albo nic nie robić i zamknąć wtedy jeszcze niewielki zakład - mówi Pazgan. Udało się, a stuprocentowo drobiowe wędliny spotkały się z dużym zainteresowaniem klientów z państw muzułmańskich.

Po dekadzie lat osiemdziesiątych przyszły trudniejsze lata. Transformacja ustrojowa wiązała się dla polskich producentów drobiu z gwałtownym wzrostem konkurencji, ale najtrudniejszym czasem dla branży okazał się rok 2008 i umocnienie polskiej waluty.

- To był dramat. Nie opłacało się absolutnie nic produkować. Bardziej opłacalny był import kurczaków z Holandii albo Niemiec. Był po prostu tańszy - wspomina prezes Konspolu.

W opinii Konrada Pazgana wejście do strefy euro wiąże się dla polskich przedsiębiorców z dużym ryzykiem i akceptowalne byłoby dopiero przy kursie powyżej 4 zł. Z perspektywy biznesu najlepiej jednak byłoby w ogóle nie wchodzić do strefy euro, tylko zachować sobie bufor bezpieczeństwa w postaci własnej waluty.

Jak wygląda hodowla drobiu w Polsce? Sprawdziliśmy
Chcesz rozwijać swój biznes? Sprawdź kredyty inwestycyjne dla firm >>
Czytaj także
Polecane galerie