Technicy farmaceutyczni nie zgadzają się na zmiany w prawie. Będzie protest?

Technicy farmaceutyczni nie zgadzają się na zmiany w prawie. Będzie protest?

Fot. TOMASZ GAWALKIEWICZ/REPORTER

Technicy farmaceutyczni nie zgadzają się na zmiany w prawie, które diametralnie zmienią ich sytuację zawodową. Zapowiadają protest pod sejmem, jeśli list do premier Ewy Kopacz będzie nieskuteczny.

W poselskim projekcie nowelizacji Prawa Farmaceutycznego znalazł się zapis, zgodnie z którym technik farmaceutyczny nie będzie mógł sprzedać w aptece leków czy wyrobów medycznych bez recepty. Wnioskodawcami jest grupa około 20 posłów PO.

- Zmiany dotyczą na pewno około 50 tysięcy techników farmaceutycznych - mówi Dominik Żyro, prezes Związku Zawodowego Techników Farmaceutycznych. - W Polsce działa w tej chwili około 12 tysięcy aptek, a na jedną placówkę przypada średnio po czterech techników. Zmiana nie była konsultowana ze środowiskiem, została wykryta przypadkowo

W połowie grudnia powstała nadzwyczajna podkomisja zdrowia, która zajmuje się nowelizacją Prawa Farmaceutycznego. W piątek odbędzie się kolejne posiedzenie podkomisji, która będzie procedować ten przepis.

Składki ZUS będą niższe. Już za miesiąc

Paweł Klimczak, prezes Izby Gospodarczej Właścicieli Punktów Aptecznych i Aptek zapowiada, że technicy farmaceutyczni będą walczyć o swoje dotychczasowe uprawnienia.

- Determinacja jest bardzo duża, bo zmiany zagrażają podstawie egzystencji tej grupy zawodowej. Zostały one wprowadzone bez jakiejkolwiek konsultacji i w sposób niemieszczący się w żadnych cywilizowanych zasadach, bez poszanowania praw konstytucyjnych - mówi Paweł Klimczak.

 

Czytaj także
Polecane galerie