TVN na sprzedaż. Chcą go Amerykanie

TVN na sprzedaż. Chcą go Amerykanie

Fot. WITOLD ROZBICKI/REPORTER

Pakiet 51 proc. akcji TVN został oficjalnie wystawiony na sprzedaż. Zainteresowanie jest ogromne, a wśród chętnych są najwięksi gracze na rynku mediowym świata.

- W ciągu ostatnich miesięcy zgłosili się do nas oraz do grupy Canal + inwestorzy zainteresowani przejęciem kontrolnego pakietu akcji grupy TVN. W odpowiedzi na to zainteresowanie postanowiliśmy przeanalizować taką możliwość. Naszym wspólnym interesem jest zapewnienie jak najwyższego zwrotu z inwestycji w TVN i to będzie podstawą podejmowanych decyzji - mówi cytowany w komunikacie giełdowym Wojciech Kostrzewa, prezes Grupy ITI.

Dziś telewizja należy do spółki N-Vision. 60 proc. udziałów w niej ma grupa ITI, a reszta jest w posiadaniu Grupy Canal+, czyli koncernu Vivendi. Francuzi chcą pozbyć się kanału telewizyjnego i skoncentrować na płatnej platformie cyfrowej nc+. Także założycielom TVN, czyli rodzinom Wejchertów,  Walterów oraz Bruno Valsangiacomo jest to na rękę. Po 30 latach chcą bowiem sprzedać udziały i wycofać się z biznesu.

Ile za TVN trzeba będzie zapłacić? Giełda wycenia spółkę na 5 mld zł. Według "Pulsu Biznesu" kwota transakcji może być jednak znacznie wyższa. Po kryzysie telewizja znowu zarabia i ma pozycję na rynku reklamowym, jak żadna inna w całym regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Na dodatek przyglądają się jej światowi giganci. Zainteresowany przejęciem stacji jest amerykański Time Warner. Jego wartość przekracza kapitalizację wszystkich spółek publicznych w Polsce - zauważa gazeta.

Amerykanie już raz chcieli kupić stację, ale uprzedził go wówczas Francuzi z Canal+. Teraz chcą od nich wykupić pakiet kontrolny. Ewentualnymi rywalami giganta może być Rupert Murdoch z 21st Century Fox i Discovery Communications. Przejęciem polskiej telewizji zainteresowani mogą być też Niemcy z Bertelsmann oraz RTL Group.

Do transakcji powinno dojść szybko. W przyszłym roku ma zmienić się prawo. Obecnie inwestor, który chce uzyskać ponad 33 proc. głosów, musi ogłosić wezwanie na 66 proc., a ten, który zamierza przekroczyć próg 66 proc., musi wezwać do sprzedaży wszystkich akcji. Po zmianach będzie obowiązywał jeden limit na poziomie 33 i 1/3 procent. Inwestor, który będzie chciał go przekroczyć, będzie musiał ogłosić wezwanie na 100 proc. akcji.Dla inwestorów najbezpieczniejsze są 50-60 proc. udziały. Wyższe są już bardziej ryzykowne.

Czytaj także
Polecane galerie