TVP ma nowego szefa, ale brakuje jej pieniędzy

TVP ma nowego szefa, ale brakuje jej pieniędzy

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zdecydowała o powołaniu Janusza Daszczyńskiego na prezesa oraz o odrzuceniu kandydatur Mariana Zalewskiego i Wiesława Roli na członków zarządu TVP - powiedział wiceprzewodniczący KRRiT Witold Graboś. Tymczasem telewizja publiczna ujawniła niedawno fatalny stan swoich finansów. 335 mln zł, które KRRiT chce w przyszłym roku przekazać TVP, nie wystarczy do realizacji jej zadań - poinformował jej obecny prezes Juliusz Braun.

Uchwałę o powołaniu Janusza Daszczyńskiego na prezesa Telewizji Polskiej KRRiT wyda w środę.

Takie rozstrzygnięcie Krajowej Rady stawia przed Radą Nadzorczą TVP konieczność rozpisania nowego konkursu, który uzupełni skład zarządu o dwóch odrzuconych członków. Powodów decyzji Krajowej Rady Graboś podać nie chciał.

Jak mówił, jego zdaniem Rada Nadzorcza TVP postąpiła niewłaściwie ograniczając liczbę kandydatów dopuszczonych do ostatniego etapu konkursu - publicznych przesłuchań. Rada Nadzorcza mogła ocenić wszystkich kandydatów bardziej wnikliwie, bez eliminowania kandydatów, którzy w opinii wielu środowisk na to nie zasługiwali - powiedział wiceprzewodniczący KRRiT.

Rozpoczęty 30 marca konkurs wzbudził liczne protesty środowisk kulturalnych, m.in. Obywateli Kultury. Dotyczyły one pominięcia w ostatnim etapie trójki kandydatów: Agnieszki Odorowicz, Jacka Wekslera i Roberta Kozaka. W liście skierowanym m.in. do resortów: kultury, skarbu oraz KRRiT zarzucali oni radzie, że kieruje się kryteriami politycznymi. Swoje zaniepokojenie odrzuceniem kandydatur przedstawicieli świata kultury na tym etapie konkursu wyraził również prezydent Bronisław Komorowski.

Mimo protestów RN TVP 10 czerwca wybrała Janusza Daszczyńskiego na nowego prezesa Telewizji Polskiej oraz Mariana Zalewskiego i Wiesława Rolę na członków zarządu spółki. Wybór ten był dla KRRiT tylko rekomendacją.

Procedura wyboru nowych członków zarządu TVP przeciągała się jednak, bo - jak informowała KRRiT - RN TVP nie przysłała wszystkich dokumentów potrzebnych Krajowej Radzie do powołania zarządu spółki. 18 czerwca rzeczniczka KRRiT Katarzyna Twardowska wyjaśniała, że chodziło o dokumenty informujące o przebiegu poszczególnych etapów konkursu, niezbędne do zbadania jego zgodności z procedurami.

Z kolei RN TVP przekonywała, że dostarczyła wszystkie przewidziane przepisami dokumenty; ostatecznie dokumentację uzupełniono.

Telewizja na krawędzi

335 mln zł, które KRRiT chce w przyszłym roku przekazać TVP, nie wystarczy do realizacji jej zadań - przekonuje obecny prezes Juliusz Braun TVP. Przed tygodniem zaapelował on do przewodniczącego Rady Jana Dworaka o zwiększenie tej sumy, wskazując 380 mln zł jako minimum.

2 lipca Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała prognozowane przyszłoroczne wpływy z abonamentu radiowo - telewizyjnego oraz wstępny podział prognozowanych środków między publicznych nadawców. Z informacji tych wynika, że w przyszłym roku wpływy abonamentowe mogą wynieść 661 mln zł, czyli o 59 mln zł mniej od sumy zakładanej na 2015 r. i o 89 mln zł mniej, niż udało się zebrać w roku ubiegłym. KRRiT poinformowała, że Telewizja Polska może liczyć na 335 mln zł z tych środków, a Polskie Radio na 170 mln zł. Pozostała kwota 156 mln zł, ma być przeznaczona dla regionalnych rozgłośni Polskiego Radia.

Jak podało Centrum Informacji Telewizji Polskiej, zarząd spółki z zaskoczeniem przyjął informację dotyczącą niskiej kwoty środków abonamentowych, przydzielonej jej na prowadzenie działalności misyjnej w 2016 r. TVP ma bowiem otrzymać o 45 mln zł mniej, niż regulator chce jej wypłacić w tym roku oraz o 19 mln zł mniej, niż otrzymała w roku ubiegłym.

Zmiana proporcji podziału środków na niekorzyść Telewizji Polskiej jest decyzją trudną do zrozumienia, zwłaszcza w kontekście obsługi w przyszłym roku dodatkowych, bardzo kosztochłonnych wydarzeń o charakterze ściśle misyjnym - podkreślił cytowany w komunikacie Juliusz Braun. Jako najważniejsze z tych zadań, wymienił obsługę Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.

Wydawało się, że tak spektakularne wydarzenie jak ŚDM będzie szansą do promocji Polski na arenie międzynarodowej. Przeprowadzenie kompleksowej obsługi tego wydarzenia, relacjonowanego na całym świecie w oparciu o transmisje przygotowywane przez TVP, stałoby się wizytówką naszego kraju. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że relacje Telewizji Polskiej z ŚDM będą miały charakter całkowicie niekomercyjny - dodał Braun.

Wśród innych dodatkowych zadań misyjnych, prezes TVP wymienił także Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro, obchody 1050 rocznicy Chrztu Polski oraz imprezy związane z pełnieniem przez Wrocław funkcji Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

W związku z tym, Braun zwrócił się do przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka o zmianę proporcji podziału w 2016 roku wpływów abonamentowych pomiędzy TVP a Polskie Radio oraz regionalne spółki radiowe na korzyść telewizji publicznej. Jego zdaniem, niezbędne minimum dla realizacji zakładanych celów misyjnych to 380 mln zł.

Braun argumentuje swoje stanowisko tym, że koszty działania nadawców telewizyjnych znacznie przewyższają te ponoszone przez rozgłośnie radiowe, dlatego większość państw decyduje się przeznaczać dla nich od 60 do 80 proc. wszystkich środków przekazywanych mediom publicznym.

Zdaniem prezesa TVP, proponowana przez KRRiT stawka może zachwiać osiągniętej z ogromnym wysiłkiem restrukturyzacji równowagi finansowej spółki, a także ograniczyć zakres i jakość obsługi wymienionych wydarzeń.

 


prezes, tvp, krrit, nominacja, daszczyński
Czytaj także
Polecane galerie