Wojna zmienia wszystko. Nawet zakupy

Wojna zmienia wszystko. Nawet zakupy

Fot. Rob Schofield, flickr (CC BY-ND 2.0)

Okazuje się, że wywołane wojną zapaść gospodarcza na Ukrainie i dewaluacja hrywny mają też swoje dobre strony. Tańsze towary przyciągają klientów z Białorusi. Białorusini dotychczas jeździli na zakupy m.in. do Polski, ale przestało im się opłacać.

Mimo wojny i trudnej sytuacji gospodarczej Ukraina nagle stała się bardzo atrakcyjna dla Białorusinów - informuje portal wyborcza.pl. Klientów przyciągają niskie ceny. Mięso i słonina jest na Ukrainie dwukrotnie tańsza, za jabłka trzeba zapłacić mniej o 40-50 proc., a za środki czystości - o 30-40 proc.

Białoruś wprowadzi podatek od darmozjadów

Białorusini masowo więc przekraczają granicę, by zrobić zakupy pierwszej potrzeby. Co ciekawe wojna zmieniła tylko kierunek ekonomicznych wojaży obywateli kraju Łukaszenki. Wcześniej jeździli oni głównie do Polski i na Litwę.

W naszym kraju Białorusini sprzedawali benzynę i papierosy, a uzyskane pieniądze wymieniali na dolary lub robili za nie zakupy. W ostatnich miesiącach jednak paliwa w Polsce znacząco potaniały, a dolar zdrożał. Cały proceder przestał się opłacać.

Jak podawała pod koniec stycznia Polska Agencja Prasowa z polsko-białoruskich i litewsko-białoruskich przejść granicznych zniknęły kolejki. Teraz Białorusini tłoczą się w pociągach jadących na Ukrainę.

Unia zniesie wizy dla Ukraińców, Gruzinów i Białorusinów?
Czytaj także
Polecane galerie