Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Z fuszerką do PKW. Komisja dopuszcza do przetargu firmy, które próbowały

Z fuszerką do PKW. Komisja dopuszcza do przetargu firmy, które próbowały

Fot. Andrzej Hulimka/WP.PL

To mit, że w przetargach organizowanych przez PKW wygrywa się tylko niską ceną. Punkty pozwalające uczestniczyć w konkursie dostaje się nawet za to, że źle wykonało się wcześniejsze zadania albo wykonało się je nienależycie.

Na ciekawy zapis - w przetargu, który zapoczątkował ostatnią katastrofę z wyborami samorządowymi - zwrócił  uwagę czytelnik Biztok.pl. Chodzi o przetarg z 2012 roku na Platformę Wyborczą 2.0, która miała być kompleksowym rozwiązaniem na wszystkie wybory.

- Wykonawca może złożyć dowód potwierdzający niewykonane lub nienależycie wykonane zamówienie? Czy w takim przypadku zamawiający uzna taki dowód i przyzna punktację? - pytały firmy startujące w przetargu na Platformę Wyborczą 2.0, bo nie potrafiły uwierzyć, że na zrobieniu fuszerki można cokolwiek zyskać.

PKW postanowiło jednak wyprowadzić je z błędu.

- Może, a nawet powinien. Zamawiający uzna dowód. Zamawiający w kryteriach oceny wniosków nie przyznaje punktów za żadne wykonane czy niewykonane zamówienie, jedynie za parametry zadań, co podano wyżej - głosiła odpowiedź PKW.

O co chodzi? Aby można było w ogóle uczestniczyć w przetargu trzeba wykazać, że ma się odpowiednie doświadczenie. Jest nim wykonanie odpowiednich systemów (zadań) podobnych do tych, które trzeba będzie zrobić dla PKW (np. systemu , który w założeniu miał przyjąć 1000 użytkowników jednocześnie). Dla Komisji nieważne jednak czy wcześniej firmie aplikującej do konkursu udało się program komputerowy napisać dobrze albo nawet napisać go w całości. Ważniejsze jest aby mieć doświadczenie choćby w nieudanej próbie stworzenia podobnego systemu.

Zgodnie z dokumentacją przetargową za takie dobre chęci można było dostać trzy punkty. Mogły one pomóc w przejściu do kolejnego etapu konkursu, do którego zaproszonych miało być tylko pięć najlepszych firm.  Przetarg na Platformę Wyborczą 2.0, która miała być kompleksowym rozwiązaniem na wszystkie wybory, został unieważniony. Ostatecznie PKW w mniejszym przetargu wybrał firmę Nabino.

fkhgftyuf56754.jpg

 

Informatyczna wpadka w wyborach. Winne PKW czy Nabino?
Czytaj także
Polecane galerie