Znany amerykański muzyk handluje alkoholem

Znany amerykański muzyk handluje alkoholem

Fot. Adam Glanzman, Flickr (CC BY 2.0)

Raper Jay-Z wypuścił na rynek partię luksusowego szampana Ace of Spades. Cena jednej butelki to 757 dolarów.

Raper Shawn Carter, czyli Jay-Z, kupił markę Armand de Brignac - ze względu na charakterystyczne logo znaną też jako Ace of Spades - w listopadzie 2014 r. Średnia cena butelki trunku tej marki to ok. 300 dolarów. Szampany Ace of Spades produkowane są we Francji, a w proces ich wytwarzania zaangażowanych jest zaledwie 8 osób.

Trunek sygnowany przez Jaya-Z będzie dostępny tylko dla wybrańców. Partia, która trafiła na rynek, liczy 3000 butelek.

Jay-Z, którego majątek szacowany jest na ponad 500 mln dolarów, znany jest z tego, że ma żyłkę biznesmena. Trzeci najbogatszy artysta hip-hopowy na świecie, a prywatnie mąż piosenkarki Beyonce, jest m.in. współwłaścicielem sieci barów sportowych 40/40 i posiadaczem udziałów w drużynie NBA Brooklyn Nets, wycenianych na 4,5 mln dolarów. Jest także jednym z dyrektorów piwowarskiej marki Budweiser, gdzie zajmuje się działaniami marketingowymi. Raper stworzył również dwie linie odzieżowe - Rocawear i Damon Dash.

Jay-Z, który ogłosił "początek nowego świata", przynajmniej tego muzycznego, ma zamiar zmienić "bieg historii". Zaczynał na ulicach Brooklynu, gdzie, jak sam mówi, handel narkotykami nauczył go, jak radzić sobie z pieniędzmi. Kolejne jego przedsięwzięcia pokazują, że była to doskonała szkoła.

Muzyk ogłosił ostatnio globalny start swojego serwisu streamingowego Tidal, który za 20 dol. miesięcznie oferuje użytkownikom muzykę największych gwiazd, wzbogaconą o ekskluzywne materiały.

Do swojego najnowszego biznesu namówił inne gwiazdy, m.in. Madonnę, Jacka White'a, Rihannę, Kanye Westa, którzy nie tylko udostępnili swoją twórczość w nowym serwisie, ale także stali się udziałowcami całego projektu. Tidal ma być konkurencją dla Spotify i ma zagwarantować gwiazdom większe wpływy z odsłuchów online.

Najnowszy projekt Jay-Z spotkał się z mieszanym odbiorem. Wśród ocen pojawiło się wiele głosów krytycznych, wskazujących, że usługa nie dość, że jest droga, to nie oferuje niczego nowego, czego nie byłoby już na rynku.
Jednak śledząc biznesowe dokonania Jaya-Z z ostatnich dwudziestu lat jego działalności, trudno oprzeć się wrażeniu, że każde jego przedsięwzięcie skazane jest na sukces.

Hip-hopowiec sam siebie najlepiej zdefiniował, w jednej z piosenek: "I'm not a businessman. I'm a business, man!".

Zobacz także co radzi pragnącym odnieść sukces jeden z najbogatszych Polaków:

 

 

PAP
Czytaj także
Polecane galerie