wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Były sekretarz PZPR dziś jest milionerem. Z największą na świecie fabryką zakrętek

Były sekretarz PZPR dziś jest milionerem. Z największą na świecie fabryką zakrętek

Jest najbogatszym polskim komunistą, choć sam o sobie woli mówić człowiek o lewicowych poglądach. Majątek Krzysztofa Grządziela szacowany jest na około pół miliarda złotych. Takich pieniędzy dorobił się na zwykłych zakrętkach, czy też - jak się mówi - zakrywkach.

Jego DGS, którego jest prezesem i założycielem, to obecnie największa na świecie fabryka zakrętek.  Zaczynał skromnie od dostarczania zamknięć dla wódek z polmosów. Dziś co szóste wino na świecie ma jego zakrętkę, a pod względem zamknięć aluminiowych obsługuje siedem procent światowego popytu.

- Nie obrażam się za nazwanie mnie komunistą. Nigdy nim jednak nie byłem. Byłem i jestem człowiekiem przekonanym do końca człowiekiem lewicy, socjalistą, socjaldemokratą - mówi w rozmowie z Biztok.pl Krzysztof Grządziel.

Jak deklaruje, jego poglądy wdraża także w swojej działalności biznesowej. Minimalna pensja w jego zakładach to 2 tys. zł na rękę. Rośnie jednak ze stażem pracy i awansami.

- To jest rzecz normalna. Pracując należy efektami dzielić się z tymi, którzy na to zapracują. Jestem przeciwnikiem wszelkiego rodzaju umów śmieciowych, o dzieło. Gdyby to ode mnie zależało byłaby tylko jedna forma zatrudnienia: angaż, czyli umowa o pracę - uważa jeden z najbogatszych Polaków.

Menedżerom nie chce dużo płacić. Jego zdaniem, powinni zarabiać jak najmniej, ale jeśli ich zarządzanie jest skuteczne, to powinni dostawać solidną premię. Tłumaczy, że dzięki temu nie będzie problemu, że firma upada, a jej szefowie zarabiają setki tysięcy złotych.

- U mnie oczywiście nie ma egalitaryzmu. Kadra im wyższa tym zarabia więcej, ale to różnice między najlepiej zarabiającym pracownikiem a moim pierwszym zastępcą rzędu 7-8 razy. Myślę, że jest to jak najbardziej racjonalne - mówi Krzysztof Grządziel. Jego zdaniem zarobki kadry menadżerskiej powinny być w ten sposób ustawowo ograniczone.

W ostatnim czasie nie tylko zarządza swoją firmą, ale inwestuje też w branżę medyczną. Pod rodzinnym Włocławkiem kupił uzdrowisko Wieniec Zdrój. W remont i budowę nowych budynków zainwestował już ponad 100 mln zł. Oprócz tego uruchomił też produkcję wody z selenem, jak twierdzi jedynej takiej w Europie.

Swoją Selenkę chce zawieźć do Monte Carlo. To właśnie tam odbywa się finał akcji EY "Przedsiębiorca roku". Na razie musi wygrać jednak polską edycję.

Grupa Wirtualna Polska i serwis Biztok.pl są Partnerem Gali Finałowej konkursu EY "Przedsiębiorca roku", która odbędzie się 29 listopada br. Do polskiego finału zakwalifikowało się 14 przedsiębiorców, sylwetkę każdego z nich będziemy opisywać w serwisie przed Galą.

Czytaj także
Polecane galerie