wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Polska firma chce rywalizować z Google. Powalczy o młodych informatyków

Polska firma chce rywalizować z Google. Powalczy o młodych informatyków

Fot. EY

Cloud Technologies będzie rywalizować z Google o młodych informatyków z pomysłami. Piotr Prajsnar, prezes spółki i finalista konkursu EY Przedsiębiorca Roku postanowił w Warszawie otworzyć własny park technologiczny. Młodzi dostaną tam miejsce do zrealizowania swoich projektów, a firma pomoże im wejść na szybko rosnący rynek analizy danych.

- Dziedzina big data jest na tyle chłonna, że bardzo dużo młodych osób chce rozwijać swoje pomysły. Dlatego zdecydowaliśmy się otworzyć w Warszawie, a konkretnie na Powiślu park technologiczny. To będzie dolina krzemowa Powiśla - tłumaczy pomysł Prajsnar.

Chętni mogą zgłaszać się z pomysłami do końca listopada, ale cały czas trwa selekcja projektów. Jak zapowiada prezes - firma czeka na innowatorskie idee w zakresie analizy danych.

W jaki sposób Piotr Prajsnar i Cloud Technologies chcą na parku technologicznym zarabiać? Nie ma to po prostu być zwykły inkubator przedsiębiorczości, czy innego rodzaju fundusz, gdzie powstaną start-upy bez przyszłości. Spółka zamierza komercyjnie wykorzystywać najciekawsze projekty pod swoim logiem. 

- Dla najzdolniejszych oczywiście mamy atrakcyjny program motywacyjny - zapewnia prezes.

Jak mówi prezes firma chce dać praktycznie wolną rękę, jeżeli chodzi o tematykę działania. Liczy, że młodzi ich zainspirują i będą kontynuować swoje prace pod logiem i w strukturach Cloud Technologies. - Część z nich może mieć wywrotowe znaczenie dla całej branży big data - mówi Prajsnar.

Big data rośnie jak na drożdżach

W czym Cloud Technologies się specjalizuje? W dużym skrócie sprawdza, co i dlaczego robią w danym momencie internauci. Dane zbiera, opracowuje i następnie w anonimowej formie sprzedaje np. sklepom internetowym. - Zbieramy dane z ponad 500 tysięcy serwisów o tym, co robią internauci. Posiadamy w tej części Europy największą bazę danych - zarówno tych z rejestracji użytkowników, jaki i o tym, jakie treści przeglądają, jak długo to robią. Dzięki temu jesteśmy w stanie mniej więcej odkryć preferencje zakupowe użytkowników i dotrzeć do nich z dokładną reklamą - tłumaczy Prajsnar.

Po co reklamodawcom i sklepom takie informacje? By uniknąć „błędów przeszłości”. Jeszcze kilka lat temu reklama w sieci była planowana dokładnie tak samo jak w prasie, czy telewizji. Firma przychodziła, kupowała miejsce i wyświetlała swój baner.

W czasach, gdy przedsiębiorcy dokładnie oglądają każdą zainwestowaną złotówkę taki system nie mógł dłużej istnieć. Dlatego od niedawna tak ważnym jest, by do internautów trafiały tylko te reklamy, które faktycznie mogą ich do czegoś zachęcić. Przykład: Fan Gwiezdnych Wojen nie będzie musiał oglądać najnowszej promocji lokalnej kwiaciarni.

Gry wiele o nas mówią

Firma to nie tylko zbieranie danych wyłącznie z sieci, informacje o internautach można znaleźć dosłownie wszędzie. W tym roku Prajsnar postanowił zainwestować również… w gry mobilne.

- Gry mają być naszą drogą do szerokiego świata. W zeszłym roku pozyskaliśmy doświadczony zespół, który ma już na koncie ponad 20 gier i łącznie blisko 50 miliony pobrań. Jeżeli spojrzymy na konsumpcję treści w sieci to już widzimy, że o ile wciąż pracujemy na laptopach, to większość pozazawodowych rzeczy wykonujemy w domu na smartfonach i tabletach. Urządzenia mobilne będą ważnym źródłem danych. A gra mobilna też jest źródłem wiedzy o internautach - tłumaczy Prajsnar.

Zbieranie i analiza danych od pewnego czasu rozbudza niemałe emocje. Nie milkną głosy, że jest to po prostu jawna inwigilacja. Co na to Prajsnar?

- Szukamy ogólnych wzorców, nie interesują nas jednostkowe zdarzenia. Interesują nas trendy, a nie jednostki. Co oznacza, że nie czytamy maili, nie śledzimy poszczególnych internautów, bo to po prostu nie ma żadnej wartości biznesowej - tłumaczy.

Pomysł na biznes

Cloud Technologies wystartował w 2011 roku, a już w ubiegłym firma przekroczyła próg 10 milionów złotych zysku. Zanim jednak Prajsnar wystartował z dużym biznesem, realizował się w tworzeniu małych serwisów internetowych.

Pierwszy serwis internetowy, słownik polsko-angielski dictionary.pl stworzył… zamiast przygotowywać się do matury. Maturę oczywiście zdał, a serwis powstał - chociaż znacznych zysków nie przynosił. Większe wypłaty z internetowego biznesu pojawiły się trochę później, czyli po stworzeniu serwisu phorum.pl. System istnieje do dzisiaj i umożliwia zakładanie tematycznych forów dyskusyjnych.

- Tak się zaczęła moja przygoda. Co jakiś czas przychodziły do mnie czeki od Google i na dobrą sprawę nawet nie było wiadomo, który bank je będzie przyjmował. Odwiedziłem kilka oddziałów i większość nie wiedziała co z tym papierkiem zrobić. W końcu ktoś zrozumiał, że to Google i pieniądze pojawiły się na rachunku po 3 miesiącach. Takie były początki - opowiada.

Jak przekonuje, w jego wypadku to wcale nie pomysł był pierwszy, a… inwestor. - Jedna z wrocławskich firm zaczęła od pytania, czy nie chciałbym sprzedać jednego z serwisów. Nie chciałem, ale temat nie upadł - mówi.

W jednym czasie pojawiło się kilku aniołów biznesu, kapitał prawie 500 tysięcy złotych i tak zrodził się właśnie Cloud Technologies, czyli firma która zajęła się problematyką big data.

- Gdy tylko pojawiła się opcja działania, to byłem skłonny podjąć naprawdę duże ryzyko, by realizować pasje ze studiów - opowiada.

Czytaj także
Polecane galerie