Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Zaczynali w piwnicy we Wrocławiu. Dziś mają 2 mld zł obrotu i szykują się na USA i Chiny

Zaczynali w piwnicy we Wrocławiu. Dziś mają 2 mld zł obrotu i szykują się na USA i Chiny

Firmę zakładali we trzech, w piwnicy akademika. Dziś Work Service notuje około 2 mld zł przychodów rocznie, zatrudnia 50 tysięcy pracowników i jest wśród 150 największych polskich firm.

Zaczynali od wyszukiwania pracowników tymczasowych. Z kapitałem na start też nie było łatwo - kilka tysięcy złotych pożyczyli po rodzinie i znajomych. Dla pierwszego dużego klienta, czyli sieci Praktiker, Work Service znalazł 50 pracowników do pięciu sklepów. Dwa lata później firma obsługiwała takich gigantów jak Telekomunikacja Polska czy Volkswagen. Przez piętnaście lat liczba klientów osiągnęła trzy tysiące.

- Dojście do pozycji lidera rynku HR, pracy tymczasowej, rekrutacji, zajęło nam piętnaście lat. Przeszliśmy bardzo wiele trudnych momentów, ale wyciągnęliśmy z tego odpowiednie wnioski - opowiada Tomasz Misiak, współzałożyciel Work Service i szef rady nadzorczej spółki.

Firmą kieruje Tomasz Misiak razem z prezesem Tomaszem Hanczarkiem. Przyznają, że rzadko się ze sobą zgadzają, ale za to umieją nie zgadzać się twórczo.

[VIDEO]http://get.wp.tv/i,get,mid,1806071,index.html{autoplay}[/VIDEO]

Jak wyjaśniają szefowie Work Service, rynek pracy tymczasowej właściwie skończył się około 2002 r. Dlatego doszły nowe usługi - jak outplacement, czyli szukanie pracy dla zwalnianych przez firmy ludzi, doradztwo personalne, outsourcing pracowniczy.

Poza Polską Work Service działa także w 11 krajach Europy: w Niemczech, Rosji, Czechach, Turcji, Rumunii, Węgrzech, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji i Szwajcarii. Udział firmy w regionalnym rynku usług HR - obejmującym Polskę, Rosję, Czechy, Słowację i Węgry - jest szacowany na ponad 13 proc.

Work Service jest też pierwszą spółką z sektora usług personalnych notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

- Mamy ambicje, żeby pisać historię firmy dalej. Chcemy by się umacniała na rynku europejskim i chcemy, by niektóre z jej produktów i usług stały się produktami czy usługami globalnymi - opowiada Misiak.

Firma planuje między innymi ekspansję w Stanach Zjednoczonych, gdzie chce szukać pracowników do Doliny Krzemowej, oraz w Chinach. W Państwie Środka mają pracować polscy inżynierowie.

- W Chinach będziemy kontrolować części samochodowe. To zajęcie dla naszych inżynierów, którzy się świetnie znają na branży samochodowej, na technologiach. Będziemy dzięki temu audytorem pomiędzy producentami części, a producentami samochodów - mówi Misiak.

Teraz celem firmy jest znalezienie się w dziesiątce największych firm HR-owych na świecie w ciągu najbliższych czterech lat.



Czytaj także
Polecane galerie