Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Europa blokuje rosyjskie gazociągi. Czy to pomoże?

Europa blokuje rosyjskie gazociągi. Czy to pomoże?

Fot. eegas.com

Komisja Europejska wstrzymała decyzję w sprawie lądowej części Gazociągu Północnego i przerwała rozmowy o Gazociągu Południowym. W tej sytuacji rosyjski koncern jest skazany na tranzyt przez Ukrainę - pisze "Rzeczpospolita".

Oficjalnie Sabine Berger, rzeczniczka KE podała, że „przyczyną prolongowania wydania decyzji jest konieczność uzyskania dodatkowych wyjaśnień dotyczących spraw technicznych". Europa argumentuje także że obecnie nie ma pilnej potrzeby szybkiego poszukiwania sposobu zwiększenia importu gazu na rynki Unii, a kraje Wspólnoty nie boją się przerw w dostawach.

Według danych Reutersa najwięcej zapasów gazu zgromadziła Polska – 70 proc. zapełnienia magazynów, Niemcy mają je wypełnione w 60 proc., Słowacja i Czechy w 45 proc., a Austria w 34 proc. Wystarczy to na dwa–trzy miesiące, gdyby zabrakło gazu z Rosji. Wszystko przez to, że zima była ciepła i krótka.

Prawie połowa rosyjskiego gazu w ubiegłym roku trafiła do krajów Unii Europejskiej przez ukraińskie gazociągi. Dokładnie z ponad 167 mld m sześc. gazu, który trafił do krajów UE z Rosji w 2013 ponad 82 mld Gazprom przesłał przez ukraińską sieć gazociągów tranzytowych, której moc przesyłowa sięga 140 mld m sześc. rocznie.

To, że wskutek decyzji UE Gazprom jest skazany na tranzyt przez Ukrainę krótkoterminowo może być formą nacisku na Rosję, by nie zakręciła kurka z gazem naszemu sąsiadowi. Jednocześnie jak zwraca uwagę dziennik w obliczu konfliktu w Europie coraz częściej pojawiają się głosy o konieczności zmiany polityki energetycznej i podejścia do współpracy gospodarczej z Rosją.

W tym kontekście wszystko zależy od tego, jak szybko do Europy dotrze tani gaz amerykański i czy poszukiwania gazu łupkowego w Polsce i innych krajach przełożą się na uruchomienie wydobycia przemysłowego.

Rząd właśnie zresztą próbuje zrobić wszystko by pilnie rozruszać łupkowe inwestycje w Polsce. Podatek od gazu łupkowego i innych wydobywanych w Polsce węglowodorów zacznie być pobierany dopiero od 2020 roku – zdecydował gabinet Donalda Tuska. Pięcioletnie odroczenie poboru podatku (czyli od 1 stycznia 2015 r. - dnia wejścia w życie ustawy regulującej opodatkowanie wydobycia węglowodorów, w tym gazu łupkowego - do końca roku 2019) ma zwiększyć nowe inwestycje i zmniejszyć obciążenia inwestycji już realizowanych.

Czytaj także
Polecane galerie