Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Imponujący wzrost polskiego eksportu. Eksperci mają jednak jedno zastrzeżenie

Imponujący wzrost polskiego eksportu. Eksperci mają jednak jedno zastrzeżenie

Fot. Rock Cohen, Flickr (CC BY-SA 2.0)

Ostatnie ćwierć wieku przyniosło 21-krotny wzrost wartości polskiego eksportu - wynika z analizy firmy Grant Thornton. Duże i korzystne zmiany zaszły też w jego strukturze. Dzięki temu można powiedzieć, że Polska awansowała do wyższej ligi państw. Jednak -  zdaniem ekspertów - problemem polskiej gospodarki jest zbytnia koncentracja na rynkach Unii Europejskiej.

Jak wynika z raportu "Zagraniczna ekspansja polskich firm", przez 25 lat polski eksport wzrósł o dokładnie 2069 proc. Ponadto znacząco zmalał w nim udział surowców, a poszedł w górę udział komponentów i dóbr finalnych. W Polsce działa obecnie 60 tys. firm uzyskujących przychody z eksportu, a według statystyk GUS, polskie towary były sprzedawane w 2014 r. w 218 krajach świata. Wydawałoby się, że polski eksport to typowa historia sukcesu, ale sytuacja jest bardziej skomplikowana.

eksportpolski.jpg

Grant Thornton

- Można powiedzieć, że przez ten czas awansowaliśmy o poziom wyżej, ale w ekstraklasie ciągle nie jesteśmy - mówi Tomasz Wróblewski, partner zarządzający Grant Thornton w Polsce. - Prawie połowę naszego eksportu stanowią półprodukty i komponenty – dodaje.

Głównym odbiorcą tych półproduktów są kraje Europy Zachodniej, przede wszystkim Niemcy, do których trafia jedna czwarta polskich towarów wysyłanych za granicę. Wszystkie państwa UE odpowiadają łącznie za 75 proc. naszego eksportu. Zdaniem ekspertów nie ma się z czego cieszyć.

Rosja w poważnych kłopotach. Już nie tylko kurs rubla i cena ropy pogrążają Federację

- Słabą stroną naszego eksportu jest koncentracja na Unii Europejskiej – mówi prof. Waldemar Frąckowiak z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. – W Unii jest trudno cokolwiek sprzedać. Żeby wejść na ten rynek musimy sprzedać tanio. Polski eksport do UE opieramy ciągle na niskich kosztach pracy.

Zdaniem eksperta ta sytuacja generuje niekorzystne dla całej gospodarki sprzężenie zwrotne.

- Jeśli konkurujemy ceną to osiągamy niskie marże. Musimy więc bazować na taniej sile roboczej i nie tworzymy odpowiednio wysokiego funduszu płac, co przekłada się na dochody gospodarstw domowych i źle wpływa na popyt wewnętrzny – mówi prof. Frąckowiak.

Duże znaczenie eksportu, mała innowacyjność i inwestycje

Z raportu wynika, że Polski eksport jest relatywnie duży w stosunku do wielkości naszej gospodarki. Z sześciu największych państw UE jesteśmy pod tym względem gorsi tylko od Niemiec. Prym w tej dziedzinie wiodą państwa niewielkie, silnie zintegrowane z resztą UE.

eksport wue.jpg

Grant Thornton

Niestety, nie we wszystkich europejskich zestawieniach wypadamy równie dobrze. Według badania Komisji Europejskiej z 2014 r., Polska pod względem jakości technicznej towarów eksportowanych na wspólny rynek była na przedostatnim miejscu na 28 państw członkowskich. Udało nam się wyprzedzić jedynie Hiszpanię. Zdaniem autorów raportu świadczy to o niskiej innowacyjności polskiej gospodarki i może wpłynąć negatywnie na rozwój eksportu w przyszłości.

Wyraźnie wolniej od wartości eksportu rośnie wartość zagranicznych inwestycji polskich firm. Obecnie skumulowane inwestycje są warte zaledwie 170 mld zł. W 2014 r. polskie przedsiębiorstwa z zagranicznych spółek sprowadziły 13 mld zł  dywidend, podczas gdy w tym samym czasie z naszego kraju odpłynęły 94 mld zł. do zagranicznych spółek-matek.

Reorientacja i prognozy na przyszłość

O ile w polskim eksporcie dominuje Europa, to najdynamiczniej rozwijające się regiony świata - Bliski Wschód, Afryka i Azja - odpowiadają za jedynie 7 proc. całości. Dlatego dla polskich eksporterów szansą ma być zmiana kierunków handlowych. Według prognoz Grant Thornton w ciągu najbliższych pięciu lat najbardziej wzrośnie eksport do Stanów Zjednoczonych o 67,4 proc. Zyskiwać na znaczeniu będą też inne kraje.

perspektywy.jpg

Grant Thornton

- Teraz, kiedy firmy szukają alternatyw dla rynku unijnego, regiony takie jak Bałkany, Białoruś czy Norwegia okazują się idealnym miejscem dla ekspansji. Są bliskie geograficznie i kulturowo, a w dodatku odnotowują zwykle wyższą dynamikę wzrostu niż kraje strefy euro – przekonuje Tomasz Wróblewski.

Samo wejście na nowe rynki nie rozwiąże jednak problemów polskiej gospodarki. Zdaniem ekspertów jednym z głównych jest sposób zarządzania naszym krajem.

- Można powiedzieć, że nie ma państw biednych, są tylko źle zarządzane – komentuje prof. Leszek Dziawgo z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Jakościowego przełomu w polskiej gospodarce nie będzie aż do czasu jakościowego przełomu w polskiej polityce – dodaje.

pełne prognozy.jpg

Grant Thornton



Sprawdź, gdzie najlepiej zainwestować oszczędności >>
Czytaj także
Polecane galerie