Wojsko może utrudnić PKP realizację flagowej inwestycji na terenie warszawskiego Dworca Gdańskiego - pisze "Puls Biznesu". Okazuje się, że wszelkie inwestycje związane z tą trasą kolejową oraz jej najbliższym sąsiedztwem muszą być konsultowane z MON. Przez dworzec przebiega bowiem strategiczna dla armii trasa kolejowa, którą transportowana jest między innymi amunicja i miny.

Sprawa konsultacji przebudowy stacji w stolicy z wojskiem wydaje się kluczowa, ponieważ zwycięska koncepcja belgijskiej firmy Ghelamco zakłada zabudowę torów i stworzenie nad nimi kompleksu biurowego, ba zakłada nawet budynek mieszkalny i hotel.

Rozpoczęcie prac planowane jest na koniec tego lub początek przyszłego roku. W pierwszej kolejności realizowana ma być budowa nowego dworca kolejowego. Szacunkowa wartość całego przedsięwzięcia (dworzec ma wyglądać tak jak na zdjęciach) wynosi około 1,5 mld zł.

Dlaczego PKP nie skonsultowało się z wojskiem, nim wybrało inwestora?

Katarzyna Mazurkiewicz, rzecznik PKP udzieliła gazecie odpowiedzi kuriozum.

- Zgodnie z dotychczasową praktyką, wszelkie uzgodnienia, m.in. ze spółkami z Grupy PKP oraz PKP PLK, są prowadzone dopiero po zawarciu umowy inwestycyjnej z deweloperem, a więc w chwili, kiedy ostatecznie zostaje rozstrzygnięta koncepcja zabudowy terenu inwestycyjnego - mówi Katarzyna Mazurkiewicz.

Po? Nie przed? A co będzie jeśli w projekcie potrzebne będą duże zmiany? Czy nadal będzie lepszy od tych, których PKP nie wybrała?

Czytaj także
Polecane galerie