Iran czeka na zniesienie sankcji. Świat chcą zalać nie tylko ropą

Iran czeka na zniesienie sankcji. Świat chcą zalać nie tylko ropą

Iran już odlicza tygodnie do zniesienia zachodnich sankcji. Ambicje władz mogą namieszać nie tylko na rynku ropy, ale również zbić ceny pozostałych surowców - informuje agencja Bloomberg.

Porozumienie nuklearne pozwoli na zniesienie sankcji eksportowych nałożonych na Iran, co prawdopodobnie doprowadzi do zwiększenia produkcji i eksportu irańskich surowców. Krajowa gospodarka po latach sankcji potrzebuje szybkich i ogromnych inwestycji. Zachodnie pieniądze chce przyciągnąć tanim i dostępnym surowcem.

- Planujemy szybko zwiększać produkcję najważniejszych surowców - zapowiedział podczas konferencji Mehdi Karbasian, irański minister przemysłu. Jednocześnie zdradził, że niemieckie, francuskie i duńskie delegacje już odwiedziły Iran i podczas zorganizowanych przez władze seminariów dowiadywały się, jakie surowce kraj może zaoferować.

- Rozmawialiśmy na temat możliwych inwestycji w branże stalową oraz kopalnie. Zainteresowanie tematem wyraziły również firmy z Australii i Wielkiej Brytanii - powiedział Karabasian.

Warto przypomnieć, że w Iranie pracuje obecnie ponad 3 tysiące kopalni - w większości są w prywatnych rękach - które kontrolują 9 procent całej światowej produkcji gipsu oraz 2 procent wydobycia molibdenu (wykorzystywany jako dodatek w stopach metali, ale ma zastosowanie również w przemyśle nuklearnym).

- Sankcje spowolniły naszą gospodarkę na lata, ale to już przeszłość. Inwestowanie w Iranie to dla światowych koncernów doskonała okazja na zysk, a dla nas szansa na odbudowę. Klasyczna sytuacja, gdy nikt nie przegrywa - powiedział Karbasian na specjalnej konferencji.

Minister nie ograniczył się tylko do zachęty słownej, ale również wyciągnął liczne statystyki.

- Produkcja stali do 2025 roku wzrośnie z 22 milionów ton do 55 milionów. Dodatkowo Iran dysponuje ogromnymi złożami rudy żelaza, które szacowane są na ponad 150 milionów ton - tłumaczył.

Iran jest posiadaczem czwartych co do wielkości złóż ropy naftowej na świecie i to ona stanowi 72 procent wartości irańskiego eksportu.

Takie dane wystarczyły koncernom z Japonii, które już chcą wykładać pieniądze w Chabahar - irańskim mieście portowym, które ma dobre połączenia wodne i kolejowe z Turkmenistanem, Kazachstanem i Afganistanem. Indyjskie przedsiębiorstwa również za cel inwestycji obrały region Chabahar.

Zobacz także: Jakie surowce ma Polska? Czy możemy konkurować z Iranem?

 

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie