Narodowcy: "Nie" dla euro i tanich robotników z Polski. Dla imigrantów - wirus Ebola

Narodowcy: "Nie" dla euro i tanich robotników z Polski. Dla imigrantów - wirus Ebola

Fot. Global Panorama/European Parliament/News Oresund/Flickr

Szok, trzęsienie ziemi, historyczny wynik - to pierwsze reakcje na sukces narodowych partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Oto, jak wygląda wizja Europy i świata w ich programach. Sprawdziliśmy też, co mówią o Polsce.

We Francji w wyborach do PE zwyciężył Front Narodowy, założony przez Jean-Marie Le Pena, obecnie kierowany przez jego córkę Marine. W ich wizji Francja wycofuje się z NATO, UE, strefy euro i ostro walczy z obcym kapitałem.

Swój program Le Pen streszcza hasłem "Praca, Sprawiedliwość i Produkcja", a głównym motywem jest przywrócenie narodowej suwerenności Francji. To hasło przez różne partie jest zwykle różnie pojmowane, w tym przypadku chodzi o:

  • wycofanie się z UE i euro. Wspólna waluta jest nazywana "niemieckim wynalazkiem" i to nieprzypadkowo. Le Pen dowodzi bowiem, że Niemcy osłabiają w ten sposób francuski przemysł i rolnictwo.
  • ochrona francuskiego przemysłu i gospodarki przed globalizacją i "nieuczciwą konkurencją". Według Frontu Narodowego protekcjonizm powinien obronić Francję przed światem międzynarodowej finansjery, od "spekulatorów" i "żarłocznych wielkich bosów", którzy są zainteresowani jedynie tanią siłą roboczą.
  • zatrzymanie fali imigracji. Tu szokował ostatnio zwłaszcza ojciec Marine, Jean-Marie Le Pen, sugerując, że rozwiązaniem imigracji mógłby być "wirus Ebola". Wedle wykładni Frontu, nielegalni imigranci powinni być traktowani jak "zorganizowane grupy przestępcze".

Na drugim biegunie jest Nigel Farage - lider Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). On zasiada w ławach Parlamentu Europejskiego od 15 lat, ale dopiero wygraną w niedzielę osiągnął sukces, który pozwoli mu odrzucić łatkę polityka reprezentującego wąską grupę wyborców.

W wywiadzie dla serwisu Daily Bell Farage w czterech punktach opisał swoją wizję drogi Wielkiej Brytanii w kierunku bardziej wolnorynkowej gospodarki:

1. Opuścić UE 2. Wynegocjować światowe układy o wolnym handlu 3. Spłaszczyć podatki 4. Zderegulować rynek pracy – powiedział lider UKIP i dodał – jestem fanem Miltona Friedmana.

Podczas dotychczasowych sesji Europarlamentu Farage ostrze swoich barwnych tyrad kierował głównie w stronę brukselskiej administracji - wysokim urzędnikom unijnym zarzucał działanie na szkodę interesu poszczególnych krajów unijnych w imię realizacji projektu budowy europejskiego superpaństwa.

Farage często gra kartą antyimigracyjną przekonując, że niekontrolowany zalew niewykwalifikowanych imigrantów z państw "nowej Unii", głównie z Polski przyczynił się do obniżenia płac w Wielkiej Brytanii.

Na następnej stronie przeczytasz o tym, czego Farage chce zabronić Polakom. I jakich imigrantów by tolerował.

Poprzednia strona
Czytaj także
Polecane galerie