Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Pobieraniu składek od "śmieciówek" sprzeciwia się... prezes ZUS-u

Pobieraniu składek od "śmieciówek" sprzeciwia się... prezes ZUS-u

Gdy pod koniec sierpnia minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz ogłosił obciążenie składkami emerytalnymi i rentowymi umów-zleceń, czyli tzw. "umów śmieciowych", na protesty organizacji przedsiębiorców nie trzeba było długo czekać. Rząd z pewnością był przygotowany na takie reakcje, ale raczej nie spodziewał się, że przedsięciorców wesprze sam prezes ZUS.

Jest to o tyle zaskakujące, że bezpośrednim beneficjentem oskładkowania śmieciówek byłby właśnie ZUS. Jak dowiadujemy się z dzisiejszego Pulsu Biznesu, prezes Zbigniew Derdziuk ma przeciw propozycji ministra mocne argumenty. Uważa, że poprzez przerzucenie na firmy odpowiedzialności za błędy lub nawet oszustwa pracowników pracujących na takich umowach nasilą się spory pomiędzy zleceniodawcami a zleceniobiorcami.

Prezesowi ZUS wtóruje ekspert Business Centre Club do spraw ubezpieczeń społecznych, Wojciech Nagel ? Projekt resortu oceniam bardzo krytycznie, bo ma wyłącznie fiskalny charakter. Nie wspomoże ubezpieczonych, nie przyniesie spodziewanych dochodów ZUS, ale wręcz je zmniejszy i tylko poszerzy szarą stref.

Przypomnijmy, że 26 sierpnia minister Kosiniak-Kamysz w porannej rozmowie w radiowej Trójce poinformował, że powstał projekt ustawy, która mającej uporządkować umowy śmieciowe. ? Proponowane przepisy likwidują sytuację, gdy dochodzi do zbiegu kilku umów zleceń. Chodzi o to, że z jedną osobą jest podpisanych kilka umów zleceń, a składki są odprowadzane tylko od najniższej z nich ? przekonywał minister.

W 2013 na podstawie danych MPiPS w 2013 ?Rzeczpospolita? oszacowała, że faktycznie na podstawie wymuszonych umowów cywilnoprawnych lub samozatrudnienia może pracować w Polsce 3,7% zatrudnionych, czyli ok. 600 tys. osób.

JB

Czytaj także
Polecane galerie