Policja zabezpieczyła wejście do Katowickiego Holdingu Węglowego

Policja zabezpieczyła wejście do Katowickiego Holdingu Węglowego

Fot. Michaelus/Wikimedia lic. CC-BY-3.0

Policja zabezpieczyła wejście do Katowickiego Holdingu Węglowego. Na miejscu jest grupa protestujących przeciwko likwidacji kopalni Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu. Dziś ulicami Sosnowca i Katowic maszerowali górnicy. Po marszu grupa protestujących pozostała jednak przed siedzibą holdingu i żąda rozmów. Chcą gwarancji na piśmie dotyczących warunków zatrudnienia.

Właściciel zakładu Katowicki Holding Węglowy deklaruje, że znajdzie pracę dla całej 1000-osobowej załogi likwidowanej kopalni. Gość Radia Katowice, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz obawia się jednak, że wielu górników straci pracę, a także że dojdzie do wybuchu konfliktu społecznego.  Jego zdaniem jeśli protestujących będzie dużo, może wpłynie to na zarząd holdingu i wkrótce dojdzie do porozumienia.

Szef regionalnej Solidarności zapowiedział, że związek złoży doniesienie do prokuratury na niegospodarność władz "Kazimierza-Juliusza" w Sosnowcu. Przypomniał , że jeszcze w czerwcu holding przyjmował program naprawczy, w którym zakładano produkcję w "Kazimierzu-Juliuszu" co najmniej do połowy przyszłego roku.

- I nagle w przeciągu dwóch miesięcy okazało się, że zarządzający w imieniu właściciela to banda wariatów, a właściciel kompletnie nie wyciąga konsekwencji osobowych wobec ludzi, którzy zarżnęli tą kopalnię - mówił Kolorz.

Władze KHW informują, że w  tym przypadku to nie wola zarządu, ale wyczerpujące się złoża zadecydowały o tym, że należy zakończyć eksploatację. Poza tym większość przychodów ze sprzedaży węgla jest zajmowana przez komorników. Miesięczne straty na poziomie 2,5-3 mln złotych były zbyt obciążające. 

- To najdroższy węgiel w Europie, więc trzeba było proces likwidacji przyspieszyć - powiedział Roman Łój, prezes zarządu Katowickiego Holdingu Węglowego. - Gwarantujemy wszystkim pracownikom kopalni Kazimierz-Juliusz pracę w kopalniach holdingu. Jeżeli będzie trzeba, zorganizujemy przekwalifikowanie, by pracownicy z kopalni  mieli zagwarantowaną pracę - cytuje prezesa portal gospodarczy wnp.pl.

Jak zapewnia szef KHW, górnicy będą pracować na takich samych zasadach, na jakich pracują w kopalniach Katowickiego Holdingu Węglowego,

Górnicy będą też protestować w Katowicach, między innymi przed siedzibą Katowickiego Holdingu Węglowego. Kazimierz-Juliusz jest ostatnią, czynną kopalnią w Zagłębiu Dąbrowskim. Zatrudnia ponad 1000 osób.

Czytaj także
Polecane galerie