Putin robi z Krymu nowy Hong Kong

Putin robi z Krymu nowy Hong Kong

Fot. Kremlin.ru

Dekret określa specjalne zasady opodatkowania na Krymie i w Sewastopolu. W strefie ekonomicznej, która rozpocznie swoje działania już 1 stycznia 2015 r. będzie obowiązywała zerowa stawka podatku dochodowego oraz ulgi w zakupie ziemi i nieruchomości. Inwestorzy będą mogli bez cła wwozić na terytorium półwyspu towary importowe, części zamienne i urządzenia oraz korzystać ze wsparcia państwa, gwarancji kredytowych i kredytów preferencyjnych.

Poziom inwestycji kwalifikujący do zwolnień podatkowych i innych zniżek to nie mniej niż 30 mln rubli (2,03 mln zł) w ciągu pierwszych trzech lat. Dla małego i średniego biznesu wystarczy 3 mln rubli inwestycji. Ulgi dla mniejszych projektów będą kwalifikowały do ulg władze półwyspu, a większe rada ekspercka rosyjskiego rządu.

Dekret Putina to reakcja na problemy gospodarcze zaanektowanego w marcu terytorium. Jak pisał w sierpniu Ośrodek Studiów Wschodnich na samo zbilansowanie budżetu Krymu Rosja wydała 4,5 mld dolarów, w tym prawie trzy miliardy na zabezpieczenie połączeń transportowych. Jedyne dostępne środki transportu pomiędzy Rosją a półwyspem to prom i samolot. Połączenie lądowe jest niemożliwe, bo prowadzić musiałoby przez Ukrainę, w tym przez rejony na których toczą się działania wojenne. Występują też problemy z integracją finansową, prawną i bankową w ramach federacji. Dodatkowo odciętych zostało wiele powiązań gospodarczych z Ukrainą, region cierpi m.in. po utracie ukraińskich turystów, niepewne są dostawy prądu i wody pitnej.

W takich okolicznościach Kreml postanowił wprowadzić silne zachęty do rozwoju przedsiębiorczości. Zwiększenie wolności gospodarczej i niskich podatków to droga, która stworzyła kiedyś potęgę ekonomiczną Hong Kongu. Gwarancją zwrotu nakładów inwestycyjnych na Krymie ma być 25-letni okres obowiązywania wolnej strefy ekonomicznej wynosi z możliwością przedłużenia.

Czytaj także
Polecane galerie