Recesja w Rosji i bieda najgorsza od lat. Katastrofalne prognozy dla Moskwy

Recesja w Rosji i bieda najgorsza od lat. Katastrofalne prognozy dla Moskwy

Fot. A.Shalaev, Flickr (CC BY 2.0)

Pomimo sankcji i pikujących cen ropy naftowej państwu Putina udało się w ubiegłym roku utrzymać na gospodarczym plusie. W 2015 r. tak dobrze już nie będzie. Jak prognozują analitycy Banku Światowego w najbardziej pozytywnym scenariuszu gospodarka Rosji skurczy się o 2,9 proc. Jeśli sprawy przybiorą zły obrót spadek może wynieść nawet 4,6 proc.

Ostatni raz PKB Rosji spadło w 2009 r. i to az o 7,8 proc. Na 2015 r. najbardziej prawdopodobny, tzw. bazowy scenariusz Banku Światowego zakłada recesję na poziomie 3,8 proc. Rok później rosyjska gospodarka skurczy się o kolejne 0,3 proc.  Ale to nie wszystko. Razem z PKB przez dwa kolejne lata spadać też będzie konsumpcja, a inflacja wyniesie odpowiednio 16,5 i 8 proc. rocznie.

- Wpływ najgroźniejszego wydarzenia - załamania kursu ropy naftowej, zaczął być wywierać wpływ na gospodarkę dopiero w ostatnim kwartale minionego roku. Ale ten wpływ będzie bardziej znaczący w 2015 i 2016 r. - mówi Birgit Hansl z Banku Światowego. - Dodatkowo rosyjski rząd i bank centralny potrafiły elastycznie reagować w sposób, który skutecznie ustabilizował gospodarkę - dodaje.

Rząd Władimira Putina chcąc stworzyć równowagę dla rynków zachodnich ponawia starania w nawiązaniu lepszych stosunków z krajami dawnego ZSRR, Azji Wschodniej i Ameryki Łacińskiej, a także wspiera rodzimy przemysł wdrażając politykę protekcjonizmu. „Udział państwa w gospodarce Rosji znów rośnie” - czytamy w raporcie. Jednak pomimo tych działań Rosja w znacznym stopniu pozostanie zależna od eksportu surowców.

- Ratunkiem dla Rosji jest słabnący rubel. Im bardziej osłabia się kurs rosyjskiej waluty tym większy jest bufor, który pozwala zaabsorbować niekorzystny wpływ taniejącej ropy na rosyjska gospodarkę. Dlatego przychody budżetowe, które Rosja osiąga z eksportu ropy nie spadły aż tak dramatycznie - komentuje w rozmowie z Biztok.pl Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.

Do kogo należy Rosja

Zagrożenia z każdej strony

Zagrożeniem dla gospodarki Rosji może okazać się też słabsza od spodziewanej koniunktura na świecie. Jeśli Japonia i strefa euro wpadną w długotrwałą stagnację i deflację, a wzrost w Chinach spowolni z pewnością odbije się to na światowym handlu i rynkach finansowych. Dla Rosji będzie wiązało się to z jeszcze bardziej utrudnionym dostępem do kredytu i zewnętrznego finansowania.

- Jak pokazuje doświadczenie innych państw, sankcje ekonomiczne mogą skutecznie wpłynąć na strukturę rosyjskiej gospodarki i na sposoby w jaki Rosja łączy się z resztą świata. W przyszłości trzeba będzie zarządzać rosnącym ryzykiem związanym z niższymi cenami ropy naftowej i utrzymującym się środowiskiem sankcji gospodarczych - mówi Michal Rutkowski z Banku Światowego.

Drugim problemem jest niepewna sytuacja na globalnym rynku paliw. Niskie ceny ropy negatywnie wpływają na napływ dewiz do Rosji. Jak wskazują analitycy Banku Światowego obniżający wpływ na ceny ropy będzie mieć zapewne polityka krajów OPEC, zwłaszcza Arabii Saudyjskiej oraz mniejszy od spodziewanego popyt na surowiec. Szansy na wzrost cen można upatrywać w wygaszaniu projektów wydobywania ropy ze złóż niekonwencjonalnych, które przestaje być opłacalne. Na istotny wpływ tego czynnika Rosjanie jednak nie mają co liczyć

- Poziom opłacalności wydobywania ropy naftowej na terenie USA to obecnie 42-45 dolarów za baryłkę. Ale są już technologie i odwierty z których można wydobywać surowiec za 22 dolary za baryłkę - powiedział Biztok.pl Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Saudowie ostro atakują Putina. Zatopią ostatecznie rosyjską gospodarkę?

Koniec państwa dobrobytu

Sankcje i tania ropa nie oznaczają jednak problemów wyłącznie dla Kremla. Zdaniem analityków Banku Światowego koszty obecnej sytuacji poniosą przede wszystkim najbiedniejsi Rosjanie.

„Biorąc pod uwagę prognozy wzrostu gospodarczego, osiągnięcia Rosji w walce z ubóstwem z ostatniej dekady mogą być zagrożone. Spodziewamy się pierwszego znaczącego wzrostu ubóstwa od czasów kryzysu z lat 1998-1999, ponieważ Rosja ma ograniczoną rezerwę fiskalna na pomoc najbardziej zagrożonym obywatelom” – czytamy w raporcie Banku Światowego.

Za politykę Kremla zapłaci też klasa średnia, której udział w społeczeństwie zwiększył się według kryteriów Banku światowego z 30 proc. w 2001 r. do 60 proc. społeczeństwa. Do głównych przyczyn tak znaczącego wzrostu tej klasy społecznej należały nowe miejsca pracy i rosnące pensje. W obecnej sytuacji gospodarczej poziom płac realnych w Rosji spada co odbija się m.in. na konsumpcji prywatnej. Dodatkowo ze względu na osłabienie rublai sankcje znacznie zmniejszyła się dostępność zagranicznych towarów.

Zaniedbane inwestycje

W Bank Światowy zwraca uwagę na spadek inwestycji w Rosji. Rząd odkłada w czasie projekty infrastrukturalne, a odcięci od łatwego finansowania przedsiębiorcy rezygnują z inwestycji w biznes. Zdaniem analityków jest to szczególnie groźne w długim okresie.

Zależna od eksportu surowców Rosja potrzebuje inwestycji w sektor wydobywczy, by móc eksploatować coraz trudniej dostępne złoża. Brak pieniędzy i ograniczony przez sankcje napływ zachodnich technologii mogą poważnie podkopać ten główny filar gospodarczy naszego sąsiada.

Zobacz też: Władimir Putin musi się spieszyć:

[VIDEO]http://get.wp.tv/i,get,mid,1654182,index.html{autoplay}[/VIDEO]

Szybko odbierz zwrot z PIT 2014. Pobierz ZA DARMO program! >>
Czytaj także
Polecane galerie