wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rosja przejmuje kontrolę nad gazem i ropą z Norwegii. To scenariusz serialu, który doprowadził Kreml do białej gorączki

Rosja przejmuje kontrolę nad gazem i ropą z Norwegii. To scenariusz serialu, który doprowadził Kreml do białej gorączki

- Pomysł godny pożałowania. Telewizja straszy Norwegów nieistniejącym zagrożeniem ze wschodu według najgorszych zimnowojennych wzorców. I to równo 70 lat po tym, jak Rosjanie pomagali w wyzwoleniu Norwegii spod nazistowskiej okupacji - oburza się Wiaczesław Pawłowski, rosyjski ambasador w Oslo.

Wszystko przez nowy serial, w którym Rosja za przyzwoleniem UE zajmuje Norwegię, by zabezpieczyć Europę przed kryzysem energetycznym.

Cytowany przez agencję AFP Pawłowski narzeka, że choć scenariusz "Okupowanych" (bo tak nazywa się rzeczony serial) jest fikcyjny, to portretuje realne kraje i "niestety stawia Rosję w pozycji agresora". Problem jest tym większy, że w ciągu ostatniego roku obraz Moskwy na Zachodzie znacznie się pogorszył za sprawą zajęcia Krymu i wojny na wschodzie Ukrainy - dodaje Bloomberg.

Jak pisze komentator serwisu, scenariusz "Okupowanych" wcale nie jest tak nieprawdopodobny, jak mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać - a to może już Rosję rzeczywiście boleć. Oto bowiem mamy niedaleką przyszłość. Stery norweskiej władzy przejmuje partia radykalnych ekologów, która nakazuje wstrzymanie wydobycia ropy naftowej i gazu ziemnego.

Dla Unii Europejskiej to duży cios grożący kryzysem energetycznym, bo importowany z Norwegii gaz pokrywa aż jedną trzecią zapotrzebowania Wspólnoty, a ropa - 11 procent (to akurat nie telewizyjna fikcja, ale realne współczesne dane). Dlatego Bruksela zachęca Moskwę do inwazji, wznowienia wydobycia i przesyłu. Rosja przejmuje władzę w Norwegii nie używając siły, a obywatele nie czują nawet za bardzo, że cokolwiek w ich kraju się zmieniło.

Zobacz zwiastun "Okupowanych":


Taka historia, wymyślona przez bestsellerowego pisarza Jo Nesbo, wystarczyła, by rozsierdzić władze na Kremlu. I mimo że zazwyczaj Rosjanie nie zajmują stanowiska przy tego typu przytykach, tym razem coś w nich pękło.

Komentują coś, czego jeszcze nie widzieli - odpowiada cytowany przez AFP Erik Skjoldbjaerg, reżyser serialu. - Na potrzeby produkcji poprzestawialiśmy obecną układankę geopolityczną. Umieściliśmy fikcyjną Norwegię, fikcyjną Unię i fikcyjną Rosję w fikcyjnym konflikcie. I to w dodatku takim, w którym nie ma rozlewu krwi - Skjoldbjaerg dziwi się oburzeniu Moskwy.

Producenci serialu są zdumieni reakcją Rosji tym bardziej, że prace nad obrazem zaczęli jeszcze w 2008 roku, na długo przed kryzysem na Krymie i na wschodniej Ukrainie. Co więcej - pomysłem na scenariusz dzielili się z oficjelami strony rosyjskiej i wtedy problemu nie było. Dziś jednak Kreml sarka na Norwegów, choć obiecuje, że histerii wszczynał nie będzie.

Mimo to relacje między Oslo a Moskwą i tak są już najgorsze od lat. Choć formalnie Norwegia nie należy do Unii, to nałożyła na Rosję wspólnotowe sankcje, doczekując się w zamian podobnej odpowiedzi ze strony Kremla. Z kolei w kwietniu tego roku dowódca norweskiej armii Haakon Bruun-Hanssen informował o zwiększonej aktywności rosyjskich jednostek u wybrzeży Arktyki - przypomina AFP.

"Okupowani" to najdroższy serial w historii norweskiej telewizji. 10-odcinkowa produkcja kosztowała około 10 milionów euro. Jego premiera zaplanowana została na początek października. Prawa do emisji kupiły już - według Russia Today - Wielka Brytania, Niemcy, Francja, Szwecja, Dania, Finlandia, Islandia, Holandia i Belgia.

Czytaj także
Polecane galerie