Rząd PiS postanowił zmienić rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, by "dostosować prawo do rozwoju techniki i technologii oraz obecnych uwarunkowań realizacji inwestycji". Cel jest jeden... wyeliminować archaiczne przepisy. Wiele z nich ma swoje korzenie jeszcze w latach 70. XX wieku, a opracowano je w czasie boomu mieszkaniowego, jaki zafundował Polakom Edward Gierek.  W latach 1971-1980 oddano do użytku 2,6 miliona mieszkań dla 10 mln Polaków. Rekordowym rokiem był 1978, kiedy oddano do użytku 284 tysiące lokali.

- Rozporządzenie napisano w 2002 roku na podstawie wcześniejszego dokumentu pochodzącego z czasów PRL i ślady tego pochodzenia, zarówno pod względem technicznym jak i ideowym, widać do dzisiaj. Rozporządzenie jest anachroniczne pod względem technicznym, bo technologie stosowane w budownictwie uległy zasadniczym zmianom, co nie zawsze uwzględniano w kolejnych zmianach rozporządzenia. Ingeruje ono w obszary, które należałoby pozostawić w gestii inwestorów - mówi nam Marek Poddany, wiceprezes PZFD.

Zobaczcie, które przepisy są największą zmorą architektów, deweloperów, a także właścicieli nowych mieszkań i domów.

Czytaj także
Polecane galerie