Ta umowa narazi USA na gigantyczne odszkodowania

Ta umowa narazi USA na gigantyczne odszkodowania

Stany Zjednoczone znalazły się w końcowej fazie negocjacji Trans-Pacific Partnership (TPP), umowy o wolnym handlu z Meksyku, Kanadzie, Japonii, Singapurze i siedmiu innych krajach. Jednym z dokumentów umowy jest projekt rozdziału dotyczącego przepływu inwestycji dający zagranicznym korporacjom m.in. prawo do zaskarżenia decyzji sądu krajowego do specjalnie ustanowionego trybunału, naruszając tym samym zdaniem niektórych zasadę suwerenności. Co - zdaniem ekspertki Elizabeth Warren narazi podatników na wielomiliardowe odszkodowania.

Kto skorzysta z TPP? Pracownicy? Konsumenci? Małe firmy? Podatnicy? Czy może tylko największe korporacje na świecie? Pyta na łamach The Washington Post Elizabeth Warren amerykańska ekspertka w dziedzinie prawa upadłościowego, profesor Harvard University i kandydatka Partii Demokratycznej w wyborach do Senatu Stanów Zjednoczonych w stanie Massachusetts.

Autorka znalazła silną wskazówkę w ściśle strzeżonym projekcie układu. Przepis ten, w coraz większym stopniu staje się cechą wspólną umów handlowych i nazywany jest "Rozstrzyganie sporów między państwem, a inwestorami", (czyli ang. ISDS). Nazwa może wydawać się łagodna, ale nie dajmy się zwieść - ostrzega Elizabeth Warren.

Jej zdaniem zgoda na klauzulę będzie zniekształceniem warunków konkurencji w Stanach Zjednoczonych na rzecz wielkich międzynarodowych korporacji. Co gorsza, podważy suwerenność USA.

ISDS to wyzwanie dla amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości i stwarza ryzyko wypłat ogromnych odszkodowań kosztem podatników - ostrzega. Warren podaje przykład: Załóżmy, że Stany Zjednoczone zakazują toksycznych chemikaliów, które są często dodawane do benzyny. Jeśli zagraniczna firma chce mimo to handlować chemikaliami w USA, musi zaskarżyć zakaz w amerykańskim sądzie. Po wprowadzeniu ISDS, firma może odwołać się przed międzynarodowy zespół arbitrów. Jeśli firma wygra, orzeczenie nie może być kwestionowane w sądach amerykańskich i trybunał arbitrażowy może zasądzić nawet wielomiliardowe odszkodowania kosztem amerykańskich podatników na rzecz firmy.

Autorka przekonuje, że klauzula nie ma sensu z jeszcze jednego względu. USA, Australia i Japonia mają dobrze rozwinięte systemy prawne i nie muszą godzić się na takie rozwiązania. Kraje, które szanują prawa własności - tak jak USA - powinny stać się bardziej konkurencyjne, a jeśli firma chce inwestować w kraju, ze słabym systemem prawnym, to powinna ubezpieczyć się od ryzyka - argumentuje.

Znaczenie podobnych klauzul wzrasta na całym świecie. Od 1959 do 2002 roku było co najmniej 100 roszczeń ISDS świecie. Ale w samym tylko 2012, było 58 przypadków. Ostatnie przypadki to francuska firma, która pozwała Egipt za podniesienie płacy minimalnej, szwedzka firma, która pozwała Niemcy, bo postanowiły wycofać się z energetyki jądrowej po katastrofie elektrowni Fukushima w Japonii, a także przykład holenderskiej firmy, która pozwała Czechy, bo nie ratowali banku, argumentując że większość ma obcy inwestor. Także amerykański Philip Morris stara się wykorzystać ISDS by zablokować nowe antytytoniowe przepisy w Urugwaju od wdrożenia nowych przepisów tytoniowych.

Idea połączenia państw w regionie umową prowadzącą do liberalizacji wymiany handlowej zrodziła się w trakcie spotkań APEC (Asia-Pacific Economic Cooperation). Porozumienie objęło pierwotnie cztery państwa, z których trzy należą do Wspólnoty Narodów – Brunei, Chile, Singapur oraz Nową Zelandię. Podpisany 3 czerwca 2005 dokument Trans-Pacific Strategic Economic Partnership Agreement nazywany też skrótowo P4 (od 4 państw członkowskich rejonu Pacyfiku) wszedł w życie 28 maja 2006 roku.

W lutym 2008 roku Stany Zjednoczone zdecydowały o przystąpieniu do rozmów z P4 mając na celu przede wszystkim liberalizacje przepływu usług finansowych.

W listopadzie 2008 roku do negocjacji w sprawie rozszerzenia układu przystąpiły kolejne państwa: Malezja, Australia, Peru oraz Wietnam. Dzięki dwóm pierwszym członkowie Commonwealth utrzymali dominację wśród kandydatów do budowy Partnerstwa Transpacyficznego. Ostatnimi krajami które przystąpiły do negocjacji były Meksyk i Kanada. Między 2010 a 2013 rokiem odbyło się już 14 rund negocjacyjnych pomiędzy zainteresowanymi stronami.

Ostatnia tura negocjacji Partnerstwa Transpacyficznego odbyła się między 4 a 13 marca 2013 roku w Singapurze, i według singapurskich przedstawicieli dynamika negocjacji znacznie się zwiększyła.

Czytaj także
Polecane galerie