Władimir Putin zatrzyma się na Ukrainie? To na niej najbardziej mu zależy

Władimir Putin zatrzyma się na Ukrainie? To na niej najbardziej mu zależy

Władimirowi Putinowi ze względów gospodarczych najbardziej zależy na destabilizacji Ukrainy - uważa dr Sebastian Płóciennik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Z kolei Ukraina potrzebuje drugiej fali głębokich reform ustrojowych i gospodarczych. W przeciwnym razie czeka ją rola rosyjskiej przybudówki.

- Jeżeli Ukraina nie zdecyduje się na bardzo głębokie reformy i stworzenie prawdziwego kapitalizmu wolnorynkowego to stanie się państwem buforowym, przybudówką do Rosji i dostarczycielem taniej siły roboczej emigrującej i do Rosji, i do Unii Europejskiej. W dalszej perspektywie po prostu straci suwerenność - powiedział w rozmowie z Biztok.pl dr Sebastian Płóciennik z PISM. Ekspert był jednym z panelistów na Polish Economic Forum w Londynie.

Zdaniem eksperta obecna sytuacja naszego wschodniego sąsiada stanowi pokłosie niedokończonej transformacji ustrojowej. Podczas przemian zbytnio skoncentrowano się na kwestiach ekonomicznych zapominając o instytucjach państwa.

Kryzys może mieć dla Rosji też dobre skutki. Zaczęła się realna walka z korupcją?

- Główny nacisk poszedł na liberalizację rynków i prywatyzację. W czasie tych zmian zapomnieliśmy o państwie, tzn. że wszystkim tym koniecznym i dobrym zmianom musi towarzyszyć silne państwo. Na Ukrainie tego państwa nie było. Gospodarka została otwarta, a w tę przestrzeń wtargnęli oligarchowie - tłumaczy dr Płóciennik.

Słabość państwa ukraińskiego wykorzystuje Władimir Putin, któremu zależy na wciągnięciu Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów. W opinii eksperta PISM jest to główny cel rosyjskiego prezydenta, który raczej nie planuje dalszej ekspansji.

- Ukraina jest niezbędnym składnikiem Unii Euroazjatyckiej. Jej gospodarka była tradycyjnie bardzo zintegrowana z gospodarką rosyjską, więc od razu pojawiłyby się bardzo pozytywne efekty. Putinowi chodzi o to, żeby Ukrainę destabilizować, licząc na to, że zmęczone społeczeństwo zaakceptuje u władzy kogoś, kto zgodzi się na warunki Władimira Putina – mówi dr Płóciennik.

Krym bliski zapaści gospodarczej. Miliardy z Moskwy mogą nie wystarczyć

Zdaniem eksperta problem niedokończonych reform dotyczy również innych państw Europy Środkowej. Zwłaszcza Rumunia i Bułgaria borykają się z plagą korupcji. Z kolei na Węgrzech, w celu naprawy błędów z przeszłości, władza tak bardzo dąży do umocnienia państwa, że aż ociera się o system niedemokratyczny. Na tym tle Polska wypada znacznie lepiej.

Czytaj także
Polecane galerie